Wykres dnia: Szef Fedu Kevin Warsh ostrzegał przed inflacją, ale to nie ona podbija rentowności obligacji
Długoterminowe stopy procentowe rosną, wywierając nową presję na akcje i kredytobiorców. Przyczyna tego ruchu jest bardziej złożona niż szeroko komentowane obawy o inflację.
Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA (indeks ^TYX) wzrosła od piątkowego minimum, odnotowanego podczas przemówienia przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha w Jackson Hole, o około 10 punktów bazowych, czyli 0,1 punktu procentowego. Około połowa tego wzrostu przypadła na poniedziałek.
Rentowność zbliża się teraz do poziomu 5,27%. To okolice maksimum z końca lipca, które zaniepokoiło wówczas rynki. W reakcji na tamten ruch sekretarz skarbu USA Scott Bessent podwoił skalę odkupu obligacji skarbowych, próbując ustabilizować rynek.
Rentowności długoterminowych obligacji spadły na początku piątkowego wystąpienia Warsha w Jackson Hole, ale później odwróciły kierunek i zaczęły rosnąć.
Najbardziej oczywistym powodem wydaje się inflacja. Przez większą część piątku Warsh ostrzegał, że presja cenowa pozostaje zbyt wysoka. W weekend wzrosły także ceny ropy naftowej, gdy pojawiły się nowe napięcia na Bliskim Wschodzie.
Dokładniejsza analiza ruchu na rynku obligacji pokazuje jednak coś zaskakującego. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne niemal się nie zmieniły, a nawet nieco spadły.
Za niemal cały wzrost rentowności 30-letnich obligacji od piątkowego poranka odpowiadała tzw. realna rentowność. Jest to część rentowności pozostała po odjęciu oczekiwań inflacyjnych.
To rozróżnienie łatwo przeoczyć, ale zmienia ocenę sytuacji. Inwestorzy nie zakładają nagle znacznie wyższej inflacji w ciągu najbliższych 30 lat. Domagają się natomiast wyższego zwrotu za zamrożenie pieniędzy w długoterminowych obligacjach skarbowych USA.
Na wzrost tego wymaganego zwrotu mogą wpływać oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego, polityka Fedu, duże potrzeby pożyczkowe rządu oraz dodatkowa premia, której inwestorzy żądają za posiadanie obligacji o długim terminie wykupu. Rentowności na długim końcu rynku obligacji mogą zmieniać się z powodów, które mają niewiele wspólnego z najbliższym posiedzeniem Fedu.
Piątkowe słowa Warsha stanowiły istotne tło dla tego ruchu.
„Trudno byłoby mi opisać ogólne warunki finansowe jako restrykcyjne” — powiedział przewodniczący Fedu w Jackson Hole.
Wyższe długoterminowe koszty finansowania mogą zacząć zmieniać tę sytuację nawet bez kolejnej decyzji Fedu.
Podnoszą również poprzeczkę dla akcji. Dlatego rosnące stopy procentowe stają się nowym obciążeniem dla rynku akcji, mimo że wyniki spółek pozostają mocne.
Kolejnym ważnym testem będzie poziom 5,3%. Utrzymanie rentowności powyżej tej granicy oznaczałoby powrót długoterminowych kosztów finansowania do strefy, która zaniepokoiła rynki w ubiegłym miesiącu.
Bessent wyraźnie wskazał na tę różnicę w niedzielnym wywiadzie dla Reutersa. Powiedział, że Departament Skarbu może ustabilizować rynek znajdujący się w nieuporządkowanej sytuacji, ale nie jest w stanie narzucić poziomu, na którym rentowności ostatecznie się ustalą.
„Nie sądzę, żebym mógł zmienić cenę równowagi” — powiedział Bessent.
Dyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.