Na rynku wtórnym akcje Anthropic osiągnęły wycenę implicite na poziomie 1,2 bln USD. Mimo tej skali gotowość do sprzedaży jest tak mała, że domykane transakcje należą do rzadkości.
Na platformie Caplight, gdzie odbywa się handel na rynku wtórnym, udziały są przekazywane przy poziomie wyceny 1,2 bln USD. Coofundator i dyrektor generalny Caplight, Javier Avalos, opisał to tak, że Anthropic stał się „najbardziej poszukiwaną spółką, jaką rynek wtórny venture kiedykolwiek widział”.
Podobne poziomy wycen potwierdza Glen Anderson, dyrektor generalny Rainmaker Securities. Jednocześnie podkreśla, że rzeczywiste zamknięcia transakcji są nieliczne, ponieważ prawie nie ma chętnych do sprzedaży. Anderson powiedział, że popyt w przypadku Anthropic znacznie przewyższa podaż, przez co „rzadko udaje się doprowadzić do transakcji, bo nikt nie sprzedaje”.
Wartość 1,2 bln USD oznacza wzrost o 550% rok do roku — według Javiera Avalosa. Ostatnia runda finansowania pierwotnego Anthropic, emisja Series H zakończona pod koniec maja, wyceniła firmę na 965 mld USD. Dla porównania OpenAI, które od lat miało wyższą wycenę, jest teraz wyceniane na 908 mld USD na Caplight.
Publiczne debiuty obu spółek wciąż pozostają w toku, więc osoby chcące wejść w posiadanie akcji muszą korzystać z rynku wtórnego — kupować udziały od pracowników lub wczesnych inwestorów, którzy są gotowi odstąpić część posiadanych pakietów.
Wraz ze wzrostem notowań Anthropic coraz mniej akcjonariuszy decyduje się na sprzedaż. Do przeprowadzania takich transakcji coraz częściej wykorzystuje się SPV — spółki celowe (special-purpose vehicles), które gromadzą kapitał od wielu kupujących i realizują jedną wspólną transakcję. Mimo że Anthropic wypowiadał się przeciwko tego typu rozwiązaniom, mechanizm SPV stał się dominujący.
W swojej sekcji informacyjnej Anthropic wskazuje: „Inwestuj na własne ryzyko: jeśli ktoś oferuje ci sposób uczestnictwa, nawet pośrednio, w inwestycję w Anthropic, przyjmij, że jest to nieważne”.
Pojawiają się też nietypowe próby udziału w transakcjach. Niektórzy potencjalni kupujący proponowali wymianę swoich domów na akcje Anthropic.
Na początku czerwca Anthropic złożył poufny prospekt IPO do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). To krok, który może doprowadzić do jednej z największych publicznych ofert w historii rynku. Firma zapowiedziała, że termin ewentualnej oferty będzie zależał od warunków rynkowych.
Zainteresowanie inwestorów dotyczy też OpenAI, choć w mniejszym stopniu. Javier Avalos ocenił, że na jednego potencjalnego nabywcę OpenAI przypada mniej więcej dwóch chętnych na OpenAI, a proporcja wynosi około pięciu zainteresowanych Anthropic na dwóch zainteresowanych OpenAI. Glen Anderson dodał, że do niedawnego ożywienia aktywność kupujących w przypadku OpenAI była stosunkowo niewielka.
Anderson wiąże wzrost dynamiki z udostępnieniem serii modeli GPT-5.6, w tym flagowego modelu „Sol” oraz nastawionej na budżet wersji „Terra”, które ponownie rozbudziły zainteresowanie.
Wyceny na rynku wtórnym są dla części inwestorów „zaszumionym sygnałem” — którym nie warto się zbytnio przejmować. Matt Murphy z Menlo Ventures, firmy, która wsparła Anthropic na wczesnym etapie, przyznał jednak, że liczby przychodów, które spółka przedstawiała przed wejściem w pre-IPO quiet period (okres ciszy przed debiutem), mogły sprawić, że gorączka była zrozumiała.
Anthropic nie odniósł się do tych informacji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.