Warsh w Fed: Wall Street waży jego komunikat
Po tym, jak Federal Reserve utrzymała stopy procentowe bez zmian, nowy przewodniczący Fed Kevin Warsh wykorzystał konferencję prasową, by mocno podkreślić zobowiązanie banku do doprowadzenia inflacji z powrotem do celu 2%.
Wiele wskazuje, że inwestorzy liczyli na bardziej „gołębie” (dovish) sygnały, czyli narrację sprzyjającą obniżkom stóp. Ekonomiści Ed Yardeni i jego zespół ocenili jednak, że Warsh przekazał „surowy, ortodoksyjny” komunikat dotyczący inflacji i stabilności cen.
Sama pisemna treść komunikatu polityki Fed była wyjątkowo krótka. Warsh poinformował też o powołaniu pięciu zespołów zadaniowych, które mają przyjrzeć się m.in. zakresowi regulacji oraz kwestiom związanym z operacjami po stronie bilansu banku.
Kevin Mahn, chief investment officer w Hennion & Walsh, powiedział w rozmowie z Yahoo Finance, że Warsh wysłał sygnał, iż w Fed „pojawił się nowy szeryf”. Dodał, że w kolejnych miesiącach mogą pojawić się nowe zasady działania instytucji.
Rynkowe pytania dotyczą także samego sposobu komunikowania decyzji. Warsh zasugerował, że konferencje prasowe powinny odbywać się wtedy, gdy decydenci mają do powiedzenia coś istotnego.
Gregory Daco, główny ekonomista EY-Parthenon, ocenił, że zaczyna się „nowa era” komunikacji: z mniej częstymi przekazami zarówno ze strony szefa Fed, jak i szerzej z banku.
Kluczowym elementem dla Wall Street może być też ograniczenie tzw. forward guidance (czyli wskazówek co do przyszłych działań). Podczas konferencji akcje spadały, ale w piątek nastąpiło odreagowanie.
Na uwagę zasługuje również „dot plot” – wykres pokazujący, gdzie urzędnicy Fed spodziewają się zmian stóp. Warsh, krytyk tego narzędzia, nie przedstawił własnej projekcji, choć zaznaczył, że „zachęcał” kolegów do dalszego składania takich prognoz. Pozostali uczestnicy przekazali swoje szacunki: dziewięciu spodziewa się co najmniej jednej podwyżki stóp jeszcze w tym roku, ośmiu zakłada utrzymanie stóp na niezmienionym poziomie do końca roku, a jeden uczestnik wciąż przewiduje obniżkę.
„Nie ma tam jednomyślności” – podkreślił Mahn. Zaznaczył, że jeśli ktoś po konferencji i po samym posiedzeniu liczył na wyraźnie bardziej jastrzębie (hawkish) tony i podwyżki w najbliższym czasie, to – jego zdaniem – takie założenie nie jest jeszcze potwierdzone.
Równolegle rynek śledzi rozmowy związane z porozumieniem USA–Iran. Chodzi o ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, co może wspierać wyhamowanie inflacji, gdy ceny ropy będą nadal spadać.
Goldman Sachs wskazał, że choć ryzyko podwyżki stóp wzrosło w środę, to w ich bazowym scenariuszu stopy pozostaną bez zmian w tym roku. Firma podkreśliła też, że jeśli wznowiony ruch przez Cieśninę Ormuz będzie możliwy, powinno to stosunkowo szybko ograniczyć „najpoważniejsze źródło” podwyższonego ryzyka inflacyjnego.
UBS zwrócił uwagę, że jeśli zakłócenia podaży powiązane z konfliktem na Bliskim Wschodzie zaczęłyby słabnąć, „część jastrzębiego” tonu z czerwcowego posiedzenia mogłaby wygasnąć. Strategia UBS zakłada, że wolniejsze tempo wzrostu i stopniowe schłodzenie inflacji doprowadzą do niższych stóp w 2027 roku. Jednocześnie bank preferuje obligacje krótkoterminowe i średnioterminowe, argumentując, że rynek może przeceniać prawdopodobieństwo podwyżki stóp.
Jednocześnie strategowie wskazują na silną gospodarkę wspieraną przez inwestycje kapitałowe napędzane przez AI, relatywnie odporny rynek pracy oraz solidny wzrost zysków spółek.
W drugim kwartale szacowany wzrost zysków rok do roku dla S&P 500 wynosi 21,9%. To oznaczałoby drugi z rzędu kwartał, w którym indeks utrzymuje wzrost zysków powyżej 20%, zgodnie z FactSet.
Seema Shah, chief global strategist w Principal Asset Management, zwróciła uwagę, że przy obecnych wycenach w sektorze technologicznym – gdzie widać oznaki „przegrzania” – potrzebne są zabezpieczenia w portfelu. Podkreśliła, że technologia nadal pozostaje ważnym filarem napędzającym zarówno gospodarkę, jak i rynek akcji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.