Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Waller: nie walczmy „ostatnią wojną” z inflacją, ale podwyżki są możliwe

Redakcja InwestHub · 14 lipca 2026 12:20

Christopher Waller, gubernator Rezerwy Federalnej (Fed), wyraził zaniepokojenie poziomem inflacji, ale zaapelował o cierpliwość i oczekiwanie na więcej danych przed decyzją o podwyższaniu stóp procentowych.

Powiedział, że obecna inflacja wykracza poza często wskazywane czynniki, takie jak skok cen energii czy taryfy. Waller wskazał na inne źródła presji cenowej, w szczególności na sztuczną inteligencję (SI), jako jedną z przyczyn utrzymujących ceny powyżej celu Fed na poziomie 2%.

Waller ostrzegł, że „pragnienie uniknięcia błędów z przeszłości często staje się źródłem nowych”. Dodał, że jest świadomy błędu z 2021 r., gdy Fed nie zareagował wystarczająco szybko na wysoką inflację, i nie chce go powtórzyć. Jednocześnie zaznaczył, że nie oznacza to automatycznego podnoszenia stóp jedynie po to, by przeciwdziałać bieżącemu wzrostowi cen.

Ocenił, że istnieje „wiarygodny scenariusz”, w którym inflacja zacznie spadać. Zaznaczył jednak też „równie prawdopodobny” scenariusz, w którym inflacja pozostanie podwyższona lub wzrośnie, co mogłoby wymagać zaostrzenia polityki pieniężnej w krótkim terminie.

Waller wezwał do ostrożnego podejścia i analizowania głównych źródeł inflacji. Wymienił trzy czynniki wpływające obecnie na presję cenową:

  • taryfy wprowadzone w 2025 r.,
  • rosnące ceny energii związane z działaniami na Bliskim Wschodzie,
  • efekty popytowe wynikające ze sztucznej inteligencji (SI).

Wskazał także dwa czynniki sprzyjające Fed: silniejszy rynek pracy, który nie stanowi istotnego źródła inflacji, oraz dobrze zakotwiczone oczekiwania inflacyjne, przynajmniej według miar rynkowych. Ostrzegł jednak przed zbytnim uspokojeniem. Powiedział, że błędne jest przekonanie, iż dzięki zakotwiczonym oczekiwaniom nie trzeba reagować na inflację powyżej celu: „twarde wpatrywanie się w inflację, aż się roztopi pod naszym wzrokiem, nie jest opcją”.

Jego uwagi padły dzień przed publikacją danych Biura Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics) za czerwiec dotyczących wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI). Ekonomiści ankietowani przez Dow Jones oczekują miesięcznego spadku ogólnego wskaźnika o 0,2% z powodu wyraźnego spadku cen ropy oraz wzrostu inflacji bazowej (bez żywności i energii) o 0,2%. W ujęciu rocznym oznaczałoby to obniżenie odczytu głównego do 3,8% z 4,2% w maju oraz spadek inflacji bazowej do 2,8% z 2,9%.

Waller powiedział, że byłby zadowolony ze spadku inflacji bazowej, ale po jej wzroście w pierwszej połowie roku potrzebuje kilku miesięcy niższych odczytów, by uznać, że inflacja zmierza w dobrym kierunku. W takim przypadku kontynuowałby utrzymywanie stopy polityki pieniężnej w obecnym przedziale docelowym.

Fed spotyka się ponownie pod koniec lipca. Rynki wyceniają około 39% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych, według CME Group.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.