Trump chwali Nvidię za rekordowe 96,2 mld USD przychodów i Microna za inwestycje w USA
Donald Trump zwrócił uwagę na wyniki dwóch firm znajdujących się w centrum boomu na sztuczną inteligencję: Nvidii oraz Microna. Prezydent USA podkreślił, że ich inwestycje i rezultaty pokazują siłę amerykańskiej gospodarki.
Nvidia, jedna z najlepiej radzących sobie dużych spółek technologicznych ostatnich pięciu lat, odnotowała rekordowe 96,2 mld USD przychodów kwartalnych. Oznacza to wzrost o 106% w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku.
Sam segment centrów danych wygenerował 89 mld USD przychodów, co oznacza wzrost o 117% rok do roku. Zysk netto Nvidii wyniósł blisko 59,7 mld USD.
Spółka prognozuje, że w bieżącym kwartale osiągnie około 108 mld USD przychodów. Prognoza nie zakłada żadnej sprzedaży mocy obliczeniowych dla centrów danych do Chin.
Trump napisał, że Nvidia ogłosiła rekordową sprzedaż na poziomie 96,2 mld USD i prognozuje 70-procentowy wzrost przychodów w 2028 roku. Pogratulował dyrektorowi generalnemu Jensenowi Huangowi „niesamowitych wyników”, dodając: „Tylko w Ameryce!”.
Drugą wyróżnioną przez Trumpa spółką był Micron, kolejny ulubieniec Wall Street korzystający na boomie związanym ze sztuczną inteligencją. Prezydent określił firmę mianem jednej z „najgorętszych” spółek na świecie.
Bezpośrednim powodem była zapowiedź planowanej inwestycji w wysokości 10 mld USD w nowe laboratoria badawcze w ciągu najbliższej dekady. To dodatkowa inwestycja wobec znacznie większych wcześniejszych zobowiązań Microna. Firma przeznaczyła już ponad 250 mld USD na produkcję oraz badania i rozwój w Stanach Zjednoczonych.
Trump stwierdził, że wraz z wcześniejszym zobowiązaniem o wartości 250 mld USD inwestycje Microna doprowadzą do powstania dziesiątek tysięcy miejsc pracy w USA.
Prezydent przypisał te inwestycje polityce swojej administracji, która ma sprowadzać kluczowe technologie z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Ogłosił również, że USA wzmacniają gospodarkę i odnoszą duże sukcesy, a „złoty wiek Ameryki” już nadszedł.
Inwestorzy, którzy posiadali akcje obu spółek przez ostatnie pięć lat, rzeczywiście osiągnęli bardzo wysokie stopy zwrotu. Nvidia przyniosła w tym czasie ponad 850% łącznej stopy zwrotu, a akcje Microna zdrożały o niemal 1 200%.
Trump wskazuje Microna jako część znacznie szerszej fali firm stawiających na USA. Jego zdaniem przedsiębiorstwa przeznaczają biliony dolarów, ponieważ uważają Stany Zjednoczone za najlepsze miejsce na świecie do budowania, tworzenia i rozwijania nowych technologii.
Wysokie zyski spółek technologicznych nie oznaczają jednak, że początkujący inwestor musi samodzielnie wybierać pojedyncze akcje. Warren Buffett wielokrotnie podkreślał, że dla większości osób najlepszym rozwiązaniem może być fundusz indeksowy odwzorowujący indeks S&P 500.
Taki fundusz daje ekspozycję na 500 największych amerykańskich spółek z różnych branż. Pozwala to rozłożyć ryzyko bez konieczności stałego obserwowania rynku i częstego kupowania lub sprzedawania akcji. Podejście to polega na długoterminowym inwestowaniu bez ciągłego podejmowania decyzji, zamiast na próbach przewidywania każdej zmiany na rynku.
Poza akcjami część inwestorów zwraca uwagę na sposób rozłożenia całego majątku między różne klasy aktywów. Po bardzo silnych wzrostach Nvidii i Microna osoby, które posiadały te akcje, mogą mieć obecnie znacznie większą ekspozycję na sztuczną inteligencję i półprzewodniki, niż pierwotnie planowały.
Trump przedstawia inwestycje w USA jako zakład na dalsze ożywienie gospodarcze, ale perspektywy nie są pozbawione zagrożeń. Cła mogą podnieść ceny lub skłonić głównych partnerów handlowych do działań odwetowych. To zwiększyłoby koszty ponoszone przez konsumentów i przedsiębiorstwa.
Dodatkową presję na inflację wywołuje wojna z Iranem, między innymi za pośrednictwem wyższych cen energii. Utrzymująca się inflacja może ograniczyć zdolność Rezerwy Federalnej do obniżania stóp procentowych. To z kolei mogłoby obciążyć zarówno rynki finansowe, jak i wzrost gospodarczy.
Z tego powodu niektórzy inwestorzy posiadają również aktywa, których wartość nie zależy wyłącznie od zysków przedsiębiorstw ani od skuteczności polityki konkretnej administracji. Przykładem jest złoto, które historycznie pełniło funkcję przechowywania wartości w okresach inflacji, napięć geopolitycznych i braku zaufania do walut emitowanych przez państwa.
W przeciwieństwie do pieniądza fiducjarnego, czyli waluty opartej na decyzji emitującego ją państwa, podaży złota nie można po prostu zwiększyć jednym działaniem. W ciągu ostatnich pięciu lat cena złota wzrosła o 144%.
Dla inwestorów przekonanych o dalszym rozwoju Ameryki, ale jednocześnie obawiających się wojny, inflacji, nadmiernego zadłużenia publicznego lub nagłego odwrócenia trendu na rynku, złoto może być przeciwwagą dla akcji i innych aktywów zależnych od wzrostu gospodarczego.
Inwestowanie w rozwój USA nie musi oznaczać lokowania całego kapitału w jednym prezydencie, jednej polityce ani jednej branży. Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan, ocenił, że w obecnych warunkach cena złota może „z łatwością” wzrosnąć do 10 000 USD za uncję.
Dyskusje o MU na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.