Trump krytykuje nowojorskie wstrzymanie pozwoleń na centra danych; Ackman: ryzyko „demokracji” w wyścigu z Chinami
W środę prezydent Donald Trump, a także miliarder z branży hedge funds Bill Ackman i przedsiębiorca Anthony Pompliano skrytykowali nowojorską decyzję o czasowym wstrzymaniu zatwierdzania pozwoleń na budowę nowych, dużych centrów danych.
Władze stanu Nowy Jork wprowadziły pauzę w zatwierdzaniu inwestycji. Gubernator Kathy Hochul podpisała we wtorek rozporządzenie wykonawcze, które przewiduje wstrzymanie na okres do jednego roku budowy nowych centrów danych wymagających zasilania o mocy 50 megawatów lub więcej.
Decyzja sprawiła, że Nowy Jork stał się pierwszym stanem, który wprowadził takie ogólnostanowe moratorium na duże obiekty ukierunkowane na rozwój rozwiązań związanych z AI.
Trump skomentował sprawę na Truth Social. Nazwał to „fatalną decyzją”, która ma sprawić, że inwestycje, wpływy z podatków i miejsca pracy przeniosą się do stanów, które sprzyjają rozwojowi centrów danych.
Prezydent napisał, że jedną z największych sił napędowych przyszłości pracy są właśnie centra danych, określając je mianem „Maszyn do robienia pieniędzy” dla stanów-gospodarzy. Argumentował też, że firmy prawdopodobnie przeniosą projekty do stanów takich jak Teksas, Floryda, Alabama i Arizona. Dodał, że „podatki i miejsca pracy” to „płynne złoto”.
Trump wezwał Nowy Jork, by „natychmiast” odwrócił kurs. Ostrzegał, że USA nie powinny ryzykować utraty pozycji lidera w obszarze AI i nowych technologii „na rzecz Chin oraz innych krajów”.
Gubernator Hochul odpowiedziała na X. Stwierdziła, że jeśli centra danych są naprawdę „płynnym złotem”, mieszkańcy Nowego Jorku powinni dostać coś więcej niż „skrawki”. Hochul dodała, że wstrzymano decyzje, bo społeczności napędzające rozwój AI powinny dzielić się zyskiem.
Ackman włączył się do dyskusji, wskazując na szerszy kontekst rywalizacji w AI. Udostępnił wpis wspierający decyzję Hochul, powołując się na to, że Chiny nie wprowadzają moratoriów na centra danych. Napisał, że wyścig o „superinteligencję” powinien wygrać USA, a w przeciwnym razie zagrożona będzie „demokracja i jej instytucje”.
Wcześniej Alexandria Ocasio-Cortez podziękowała Hochul. Jej zdaniem moratorium daje czas ustawodawcom na przygotowanie „silnych zabezpieczeń” oraz na to, by korzyści z AI trafiały do „wszystkich”, a nie tylko do „potężnej mniejszości”.
Anthony Pompliano także skrytykował nową politykę. Nazwał ją „tak głupią polityką publiczną, jaką dałoby się wymyślić”, argumentując, że urzędnicy nie powinni przeszkadzać w postępie technologicznym. Jego zdaniem władze „stawiają się na drodze” rozwojowi technologii i powinny przestać tworzyć bariery dla postępu.
Na tle tej debaty pojawiają się informacje o dynamicznym wzroście inwestycji w infrastrukturę AI. Zaangażowania w dzierżawę (lease commitments) centrów danych ze strony amerykańskich spółek technologicznych przekroczyły 850 mld USD w pierwszym kwartale 2026 roku, ustanawiając nowy rekord.
Jednocześnie lokalne sprzeciwy wobec centrów danych w USA nasiliły się w pierwszym kwartale 2026 roku. Opóźniały lub blokowały co najmniej 75 projektów o łącznej wartości około 130 mld USD.
Badanie przygotowane przez Georgia Tech, opublikowane w zeszłym tygodniu, wskazywało, że centra danych przynoszą korzyści gospodarcze, ale rozkładają się one nierówno. Najwięcej zysków ma trafiać do hrabstw miejskich, podczas gdy w wielu społecznościach wiejskich poprawa ma być skromniejsza, mimo że to na ich terenach powstają obiekty warte miliardy dolarów.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.