Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Trump twierdzi, że cła uratowały General Motors. GM szacuje koszt do 3,5 mld USD

Redakcja InwestHub · 29 lipca 2026 14:57

Donald Trump podkreślał w ostatnich dniach znaczenie wprowadzonych przez siebie ceł i przedstawiał je jako korzyść dla General Motors. W poniedziałek podczas wizyty w fabryce GM w Milford w stanie Michigan oglądał m.in. garaż z najnowszymi modelami Chevroleta i Cadillaca. W rozmowie z GM CEO Mary Barrą i innymi przedstawicielami powiedział: „Długa droga. Niesamowite, co cła potrafią zrobić dla GM i co zrobiły wybory”. Dodał też, że „General Motors radzi sobie fantastycznie” i że firma „bardzo dobrze” korzysta na jego polityce.

Trump powtórzył podobną tezę dzień później. We wtorek rano w wywiadzie telefonicznym dla Fox News stwierdził: „Cła uratowały General Motors”.

GM szacuje koszt ceł na 2,5–3,5 mld USD

Raporty regulacyjne General Motors przedstawiają jednak inny obraz. Spółka oszacowała, że cła wprowadzone przez administrację Trumpa będą ją w tym roku kosztować od 2,5 mld USD do 3,5 mld USD. Wynika to z kwartalnego zgłoszenia z 21 lipca, złożonego do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Rzecznik GM odmówił komentarza i przekierował do najnowszego wystąpienia Mary Barry podczas konferencji wynikowej.

Cła obciążą też pozostałych „Big Three”

General Motors nie jest jedyną firmą motoryzacyjną, którą cła mogą obciążyć w 2026 roku. Ford Motor wskazuje, że w tym roku spodziewa się zapłacić 1 mld USD z tytułu ceł. Z kolei Stellantis (producent m.in. Jeepa, Chryslera i Ram) prognozował, że w 2026 roku zapłaci 1,3 mld euro, czyli około 1,5 mld USD.

Wiele samochodów jest składanych z części pochodzących z Meksyku i Kanady. To sprawiło, że producenci muszą na bieżąco dostosowywać łańcuchy dostaw, aby ograniczać ryzyko związane z cełami, które mogą pojawiać się i znikać w zależności od decyzji handlowych. Dodatkowo umowa handlowa, która w dużej mierze zapewniała bezcłowy status pojazdom produkowanym głównie w Północnej Ameryce, ma zostać w najbliższych miesiącach renegocjowana.

GM zwiększa produkcję w USA

Niepewna sytuacja w handlu skłoniła GM do zwiększania produkcji krajowej. Mary Barra powiedziała na konferencji wynikowej: „Nie robimy wymówek. Po prostu dalej działamy”. Dodała, że od przyszłego roku spółka będzie przenosić („onshoring”) znaczną część wytwarzania do Stanów Zjednoczonych.

Od ubiegłego roku GM zadeklarowało przeznaczenie co najmniej 6 mld USD na rozwój zakładów w USA produkujących flagowe pełnowymiarowe pick-upy oraz SUV-y. Spółka chce, aby w 2027 roku wytwarzać w kraju 2 mln egzemplarzy.

Dlaczego Trump stawia na „America First”

Przekaz Trumpa „America First” opiera się na sprowadzaniu produkcji do kraju i odbudowie możliwości wytwórczych USA. Na początku kwietnia 2025 roku wprowadzono 25% cła na samochody i części samochodowe. Użyto przy tym trybu nadzwyczajnego, podobnego do tego, który wcześniej zastosowano wobec globalnych podatków importowych, a następnie uchylonego przez Sąd Najwyższy w lutym.

Michigan odczuwa skutki polityki celnej. Gubernator stanu, Gretchen Whitmer, opublikowała badanie wskazujące, że cła kosztują rodziny w Michigan 1 000 USD rocznie.

Perspektywa GM: wyższa prognoza zysku i dobre wyniki sprzedaży

W ubiegłym tygodniu GM podniosło prognozę zysku o 500 mln USD, do przedziału 14 mld USD–16 mld USD na 2026 rok. We wtorek po południu kurs spółki wynosił około 90 USD za akcję i był wyższy o około 11% w porównaniu z początkiem roku.

Spółka korzysta z mocnej sprzedaży droższych pick-upów i innych dużych modeli, mimo że w USA kupuje się ogólnie mniej nowych samochodów — m.in. przez wysokie ceny paliwa i utrzymującą się inflację.

Jak dotąd klienci GM nie przechodzą jeszcze z kupowania cięższych samochodów na mniejsze i tańsze modele. „Myślę, że coś musiałoby się wydarzyć przez dłuższy czas, zanim ludzie podejmą potencjalnie inną decyzję. Widzimy siłę” — powiedziała Barra na konferencji wynikowej.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.