Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX przetestował Starfall: pojazd do zwrotu ładunków z orbity na Ziemię

Redakcja InwestHub · 29 czerwca 2026 21:05

23 czerwca, we wtorek, rakieta SpaceX Falcon 9 wystartowała z Cape Canaveral z ładunkiem, o którym większość osób wcześniej nie słyszała. Ładunek nazwano Starfall.

Starfall ma kształt dyskowego modułu do ponownego wejścia w atmosferę. Jego średnica wynosi 10,2 stopy, a wysokość 2,5 stopy. Konstrukcja jest przeznaczona do przewożenia do 1 metrycznej tony ładunku z niskiej orbity okołoziemskiej z powrotem na powierzchnię Ziemi.

SpaceX opisuje Starfall jako „mikro-grawitacyjne laboratorium” dla badań naukowych oraz produkcji na orbicie. Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) w ocenie środowiskowej wskazała bardziej precyzyjnie, że pojazd ma umożliwiać dostawy punkt–punkt krytycznych ładunków w przestrzeni kosmicznej w szybkich terminach.

Jak Starfall ma wracać na Ziemię

To ważny element: Starfall nie ma własnego napędu do samodzielnego zejścia z orbity. Pojazd jest kierowany z powrotem w stronę atmosfery przez człon wynoszący. Na dziś mowa o Falcon 9, a w przyszłości — potencjalnie — o Starship.

Po wejściu w gęste warstwy atmosfery Starfall ustawia osłonę termiczną przy użyciu sprężonego azotu. Następnie schodzi na spadochronach do strefy lądowania w formie wodnego wodowania (splashdown). SpaceX planuje odzyskać pojazd i jego spadochrony, aby wykorzystać je ponownie.

Według charakterystyki Starfall jest mniejszy od Crew Dragona, który jest zbudowany wyłącznie do misji z udziałem ludzi, a nie do typowego transportu towarowego. Jednocześnie jest to system odzyskiwalny, co ma znaczenie dla kosztów operacyjnych.

Dwa obszary, na które warto zwrócić uwagę

1) Wojskowa logistyka „punkt–punkt”

Pentagon od lat dąży do stworzenia zdolności dostarczania ładunków w kosmosie bezpośrednio punkt–punkt. W 2022 roku Air Force Research Laboratory przyznało SpaceX kontrakt o wartości 102 mln USD na demonstrację tej idei z użyciem Starship.

W ramach tego podejścia chodzi o możliwość dostarczenia zasobów o skali odpowiadającej około C-17 Globemaster w czasie krótszym niż 90 minut — gdziekolwiek na świecie.

Starfall, mniejszy i możliwy do użycia na obecnym Falcon 9, ma być uzupełnieniem. Ma obsługiwać lżejsze, bardziej ukierunkowane dostawy, które nie wymagają ogromnej skali Starship ani przygotowanej infrastruktury do lądowania.

Pentagon podpisywał podobne, wczesne umowy także z Rocket Lab, Blue Origin oraz Anduril w sprawie rozwoju pojazdów do ponownego wejścia w atmosferę. Na tym etapie SpaceX jest jedyną firmą, która już lata działającym pojazdem.

Kluczowy kontekst to program REGAL (Rocket Experimentation for Global Agile Logistics). Wprost zakłada on potraktowanie transportu punkt–punkt jako drogi do uzyskania statusu „programu stałego” (program of record), czyli regularnych corocznych pozycji w budżecie obronnym zamiast jednorazowych grantów na badania i rozwój.

Kontrakt AFRL o wartości 102 mln USD był pierwszym znaczącym krokiem w tym kierunku. Udany test Starfall daje SpaceX mocniejszą pozycję do rozszerzania tej współpracy.

2) Komercyjne wytwarzanie produktów na orbicie

Drugim obszarem jest komercyjna produkcja na orbicie, gdzie tempo działa bardziej na korzyść takich łańcuchów dostaw niż sama idea wprowadzenia technologii do użytku.

Varda Space Industries podpisała w maju 2026 roku partnerstwo z United Therapeutics w celu wytwarzania leków w warunkach mikro-grawitacji. Projekt koncentruje się na krystalizacji związków o małej masie cząsteczkowej, których struktura w warunkach ziemskich bywa nieidealna z powodu działania grawitacji.

Szef Vardy, Will Bruey, podał na Upfront Summit w 2026 roku, że uruchomienie zdolności do przerabiania leków wyprodukowanych w kosmosie i zwrotu ich na Ziemię kosztuje obecnie około 2,2 mln USD za jeden start. To — jak podkreślano — czyni produkcję mikro-grawitacyjną realną na skalę biznesową.

Starfall ma odpowiadać na potrzebę infrastruktury powrotu: ma nośność 1 metrycznej tony i konstrukcję odzyskiwaną. To może umożliwiać zwiększanie wolumenu dostaw w takim łańcuchu.

Dlaczego przewaga czasowa ma znaczenie

W tej konkurencji liczy się nie tylko to, kto ma plany, ale też kto ma już potwierdzenie działania w praktyce. Rocket Lab planuje demonstrację zdolności powrotu w 2026 roku na rakiecie Neutron, która jeszcze nie wykonała swojego lotu. Blue Origin jest wcześniej w procesie rozwoju. Inversion Space otrzymało 71 mln USD na pojazd Arc do ponownego wejścia w atmosferę, który nadal jest w fazie rozwoju.

SpaceX wykonało lot Starfall we wtorek. To może wpływać na decyzje zakupowe, bo instytucje rządowe częściej opierają się na potwierdzonych możliwościach, a nie wyłącznie na harmonogramach.

Co to oznacza dla akcjonariuszy SPCX

Trzeba to powiedzieć jasno: Starfall ma realny potencjał, ale terminy wdrożeń są długie, a wpływ na wyniki finansowe nie jest jeszcze istotny.

Bliska w czasie historia przychodów firmy to Starlink, który w 2025 roku wygenerował 4,42 mld USD zysku operacyjnego i pozostaje jedynym segmentem przynoszącym zysk. Nawet w scenariuszu, w którym SpaceX wygra kontrakty wojskowe i stanie się podstawą dla produkcji farmaceutycznej na orbicie, Starfall miałby dodawać przychody dopiero w perspektywie wieloletniej.

Dla inwestorów, którzy patrzą na akcje w okresie, gdy kurs spadł o blisko 30% od szczytu z powodu obaw o wycenę i płynność, Starfall jest raczej potwierdzeniem długoterminowej logiki projektu niż czymś, co zmieni krótkoterminowe liczby.

Pozostaje jednak główne pytanie: technologia wygląda na mocną stronę, ale kluczowym ryzykiem pozostaje wycena. Wskazywana jest różnica rzędu 53% wobec wartości wewnętrznej w scenariuszu bazowym Morningstara. Jeśli te programy nie zaczną generować istotnych przychodów w przewidywanym czasie, może to wpływać na postrzeganie spółki przez rynek.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.