SpaceX ma ambitny plan: wyprowadzić na orbitę nie tylko kolejne satelity łączności, ale także ogromną konstelację satelitów „AI compute” (satelity obliczeniowe dla sztucznej inteligencji). Firma podkreśla, że taki sprzęt ma być łatwiejszy do wytwarzania niż satelity Starlink, bo nie będzie wymagał skomplikowanych anten.
Jednocześnie to nie będzie łatwe przedsięwzięcie logistycznie i inwestycyjnie. Satelity obliczeniowe AI będą wyraźnie większe i cięższe od satelitów łączności, a dodatkowy ładunek sprawi, że koszty wyniesienia będą istotnie wyższe.
## Różne podejście do satelitów niż w Starlink
SpaceX nie jest spółką z zyskiem, ale wskazuje, że ma kilka dźwigni wzrostu na lata i kolejne dekady. Firma zakończyła 2025 rok z 9 600 satelitami Starlink na orbicie i twierdzi, że realizowała około 80% startów kosmicznych w USA w 2025 roku.
W tym układzie firma chce wykorzystać także własne aktywa: posiada xAI oraz platformę społecznościową X. Kluczową nowością mają być satelity obliczeniowe AI, których producent zakłada milionową skalę wdrożeń.
Pierwszy projekt satelity AI (AI1) ma mieć rozpiętość „skrzydeł” 70 metrów oraz wysokość po rozłożeniu 20 metrów. Dla porównania, większość satelitów Starlink to modele drugiej generacji V2 Mini o wymiarach 4,1 m x 2,7 m.
Największym problemem jest jednak nie sama masa, ale łączny ciężar „paczki obliczeniowej”. Satelity obliczeniowe AI mają mieć klastry komputerowe o dużej masie, co ma bezpośrednio przełożyć się na znacznie wyższe koszty wynoszenia na orbitę.
Do tego SpaceX planuje wynosić satelity AI na wyższą orbitę synchroniczną do Słońca (sun-synchronous orbit). Ma to umożliwiać przewidywalną produkcję energii z paneli słonecznych. Z drugiej strony takie umiejscowienie ma sprawić, że masywne satelity będą bardziej widoczne nocą niż większość satelitów Starlink, co może utrudniać obserwacje nieba zarówno astronomom, jak i ogółowi.
## Produkcja satelitów na niespotykaną skalę
SpaceX deklaruje, że do końca 2027 roku chce mieć w kosmosie moce rzędu 1 GW z satelitów AI, a potem zwiększać skalę „dziesięciokrotnie”. Kolejne cele to:
- do końca 2028: 10 GW
- do końca 2029: 100 GW
- do końca 2030: 1 terawat (1 000 GW)
W szczycie mocy na satelitę, zakładając 150 kW na jednostkę na podstawie projektu AI1, dawałoby to odpowiednio: 6 667 satelitów przy 1 GW, 66 667 przy 10 GW, 666 667 przy 100 GW, a następnie 6,67 mln satelitów przy 1 terawacie.
Aby to osiągnąć, SpaceX buduje w Bastrop w Teksasie (tuż obok Austin) ogromną fabrykę o powierzchni ponad 11 mln stóp kwadratowych. Zakład ma nazwę „Gigasat” i ma obsługiwać produkcję „od A do Z” satelitów AI compute — od paneli słonecznych, przez komponenty elektroniczne, po montaż satelitów.
Firma podkreśla, że to podejście jest spójne z modelem rozbudowy własnych możliwości wytwórczych. Wskazuje też analogię do doświadczeń Tesli z rozbudową skali produkcji poza fabrykę w Fremont w Kalifornii (Gigafactory w Nevadzie, Nowym Jorku, Teksasie, Szanghaju i w Niemczech), choć w przypadku SpaceX kluczową różnicą ma być to, że firma znajduje się dziś na znacznie wycenianym poziomie rynkowym, co ma ułatwiać pozyskiwanie kapitału.
## SpaceX: presja cierpliwości, ale przewaga „pierwszego ruchu”
Rynek zdaje się patrzeć na SpaceX przede wszystkim przez pryzmat harmonogramu uruchomień satelitów obliczeniowych AI, a nie przez koszt drogi do rentowności. Inwestorzy mogą jednak napotkać przeszkody w trakcie wdrażania konstelacji.
W kolejnych kwartałach cierpliwość może zostać wystawiona na próbę zwłaszcza wtedy, gdy rynkowe nastroje się pogarszają lub gdy spadnie tempo wydatków na AI.
## Co oznacza to dla spółki po debiucie giełdowym
SpaceX, wciąż poza zasięgiem zysków, znalazła się ostatnio w centrum uwagi po dużej ofercie publicznej. Firma zakończyła największą IPO w historii, pozyskując 75 mld USD dzięki sprzedaży 555 mln akcji po 135 USD za sztukę. Dodatkowo gwarantujący objęli po swojej stronie oferty nadwyżkowe, dokładając 10,7 mld USD.
Jednocześnie dostępna pula akcji do obrotu publicznego wciąż jest niewielka w relacji do wyceny spółki, która według podawanych danych przekracza 2 bln USD. Wskazuje się, że „float” (akcje w wolnym obrocie) może wzrosnąć nawet do 37% pod koniec sierpnia, a do tego czasu ma dochodzić do napięć podaż–popyt, wpływających na wahania kursu.
Spółka notowana była znacząco poniżej dziennego maksimum z 225,64 USD, ale na zamknięciu wtorkowej sesji nadal była wyżej o 4% względem ceny początkowej debiutu, czyli 150 USD za akcję.
## Krok przed pierwszymi wynikami: obserwowanie Gigasat i startów satelitów AI
W praktyce kluczowe będzie, czy SpaceX zrealizuje założenia dotyczące budowy Gigasat i czy uda się uruchomić pierwsze satelity AI compute zgodnie z planem. Jeśli projekt okaże się trafiony, firma może zyskać znacznie większą wycenę niż dziś; na ten moment pozostaje jednak dużo niewiadomych, zwłaszcza na etapie budowy i skalowania konstelacji na tak wysoką skalę.
Dyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.