Rosnące realne rentowności weryfikują wyceny S&P 500
Realna rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA (US10Y) odnotowuje trwały wzrost, który może mocno obciążyć wyceny szerokiego rynku akcji. Realna rentowność uwzględnia wpływ inflacji i pokazuje, ile inwestor faktycznie zarabia na obligacji po odjęciu wzrostu cen.
W poniedziałek wynosiła ona 2,4%. Rok wcześniej sięgała 1,9%, a na początku lat 20. XXI wieku była ujemna i wynosiła -1,1%.
Presję na wzrost rentowności wywołuje jednocześnie zadłużanie się sektora publicznego i prywatnego. Inwestorzy coraz częściej oczekują wyższych rentowności, aby zrekompensować sobie długoterminowe ryzyko fiskalne, rosnące deficyty federalne oraz dużą emisję długu państwowego.
W sektorze prywatnym kapitał pochłaniają ogromne inwestycje przedsiębiorstw oraz intensywne zadłużanie się na rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją (AIQ, AIEQ). To dodatkowo podnosi koszt finansowania.
Konsekwencje dla rynku akcji mogą być znaczące. Goldman Sachs szacuje, że każdy wzrost realnej rentowności obligacji o 50 punktów bazowych, czyli 0,5 punktu procentowego, obniża wyceny indeksu S&P 500 (SPY) o około 3%.
Gdy realne rentowności utrzymują się nieco poniżej poziomu 2,5%, implikowany wskaźnik cena/zysk (P/E), który porównuje cenę akcji z zyskiem przypadającym na jedną akcję, spada do 21,4 raza. Oznacza to, że nawet bardzo dobre wyniki przedsiębiorstw mogą w przyszłości nie wystarczyć, aby zrównoważyć negatywny wpływ wysokich kosztów finansowania.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.