Ceny ropy wyraźnie wzrosły w poniedziałek. Osłabły nadzieje na porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem w sprawie cieśniny Ormuz. W tym samym czasie amerykańska Strategiczna Rezerwa Ropy Naftowej (SPR) spadła poniżej 300 mln baryłek i znalazła się na najniższym poziomie od lat 80. XX wieku.
W sierpniu rezerwy zmniejszyły się o 6,1 mln baryłek. Ich stan wynosił 298,7 mln baryłek, co było najniższym poziomem od 1983 roku — wynika z danych Departamentu Energii.
Stany Zjednoczone, podobnie jak inne państwa, uwalniają ropę zgromadzoną w rezerwach, aby uzupełnić zakłócenia w dostawach wywołane wojną na Bliskim Wschodzie. W marcu administracja Donalda Trumpa nakazała uwolnienie 172 mln baryłek w celu ustabilizowania sytuacji na światowych rynkach.
W poniedziałek kontrakty terminowe na ropę Brent (BZ=F), będącą międzynarodowym punktem odniesienia, oraz na amerykańską ropę WTI wzrosły o ponad 4%. Cena Brentu ponownie przekroczyła 85 USD za baryłkę, a cena WTI wzrosła powyżej 80 USD za baryłkę.
Do wzrostu cen przyczyniły się niedzielne wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa dla serwisu Axios. Sugerował on, że Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem dyskretne rozmowy, starając się doprowadzić do zwiększenia dostaw przez cieśninę Ormuz — kluczowy punkt transportu ropy.
„Prowadzimy z nimi tylko częściowe negocjacje” — powiedział Trump. „Po prostu obserwujemy Iran, który zmaga się z ogromną inflacją i nie ma pieniędzy.”
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.