Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Prognozy cen na 2027 r.: Tesla celuje w 550 USD, a Google w 500 USD

Redakcja InwestHub · 24 lipca 2026 02:16

Dwie spółki z grona „Magnificent Seven” wchodzą w drugą połowę 2026 r. w zupełnie różnym miejscu i z inną dynamiką kursu.

Tesla (TSLA) jest w dół o 15,74% od początku roku. Ciążą jej słabsze wyniki w segmencie samochodów oraz bardzo intensywny wzrost wydatków na sztuczną inteligencję.

Google (GOOG) jest natomiast na plusie — o 10,46% od początku roku. Spółkę wspiera rozwój Google Cloud, który rośnie w tempie 63% rok do roku.

Analitycy wskazują dwa „mocne” cele cenowe na 2027 r.: 550 USD dla Tesli i 500 USD dla Google.

Tesla: dlaczego kurs „stoi” i co ma dowieźć do 550 USD

Tesla jest rozpięta między dwiema narracjami. Z jednej strony rynek widzi wolniejsze tempo w biznesie samochodowym. Z drugiej — liczy na to, że segment AI zacznie przynosić wyraźne pieniądze.

Wyniki z Q4 2025 pokazały spadek dostaw pojazdów o 16% rok do roku. W krótszym terminie akcje straciły 4,35% w skali tygodnia oraz 5,38% w skali miesiąca.

Współczynnik beta Tesli wynosi 1,802, więc notowania mogą mocno reagować na nastroje rynkowe.

Rynek wycenia też timing premiery Optimusa. Na rynkach predykcyjnych obecnie przypisywana jest tylko 16,5% szansa na wydanie Optimusa do końca 2026 r., co sugeruje, że inwestorzy powinni uzbroić się w cierpliwość w tym elemencie oferty opartej na AI.

Jak Tesla miałaby dojść do 550 USD

Żeby dojść do 550 USD z poziomu 378,93 USD, kurs musiałby wzrosnąć o 45,1%.

Przy prognozowanym zysku na akcję (forward EPS) 2,44 USD daje to wskaźnik P/E forward na poziomie 225x. Dla porównania bazowy scenariusz zakłada 209x.

W praktyce oznacza to, że nie chodzi wyłącznie o wzrost wyceny (mnożnika). „Ciężar” scenariusza spoczywa na tym, by rosły zyski.

Wspierającymi elementami mają być m.in. usługi (services revenue), które mają rosnąć o 42% rok do roku. Do tego dochodzi 1,28 mln subskrypcji FSD (system wspomagania jazdy), czyli wzrost o 51%.

Istotne ma być też skalowanie Robotaxi — od Austin (Teksas) do kolejnych miast: Dallas i Houston, a następnie dalsza ekspansja.

Analitycy wskazują również na konsensus rynkowy. Wall Street celuje w 425,22 USD, przy 23 rekomendacjach „kupuj” i 6 „sprzedawaj”.

Głównym ryzykiem dla scenariusza jest presja na marże, która może pojawić się, jeśli rynek będzie dalej naciskał na ceny samochodów.

Google: dlaczego kurs spada mimo bardzo dobrych wyników

Google zanotowało w Q1 2026 94,10% pozytywnej niespodzianki na poziomie zysku na akcję (EPS beat), jednak akcje są niżej. W ostatnim miesiącu kurs spadł o 5,79%.

Powód ma się wiązać z wydatkami inwestycyjnymi. Prognoza CapEx na 2026 r. wynosi 175–185 mld USD. Inwestorzy zaczęli się obawiać, jak szybko te nakłady przełożą się na zwrot z inwestycji.

W samym Q1 2026 wolne przepływy pieniężne (free cash flow) spadły o 46,63% rok do roku.

Beta Google wynosi 1,247. Kurs jest też około 6% poniżej maksimum z ostatnich 52 tygodni, które wynosiło 404,23 USD.

Jak Google miałoby dojść do 500 USD

Żeby dojść do 500 USD z poziomu 346,19 USD, kurs musiałby wzrosnąć o 44,4%.

Przy prognozowanym forward EPS 15,47 USD daje to wskaźnik P/E forward na poziomie 32x. Bazowy scenariusz wskazuje 26x.

To oznacza, że w tym przypadku kluczowe może być „umiarkowane” podniesienie mnożnika, ale nadal duże znaczenie ma tempo wzrostu i jakość biznesu.

Google Cloud ma rosnąć w tempie 63% rok do roku, a wsparciem ma być też portfel zamówień. Spółka raportuje backlog na poziomie 460 mld USD.

Prezes Google Sundar Pichai podkreślił: „2026 jest świetnie rozpoczęty. Nasze inwestycje w AI oraz podejście typu full stack rozświetlają wszystkie części biznesu”.

Rekomendacje rynkowe wyglądają optymistycznie: 58 rekomendacji „kupuj”, 7 „trzymaj” i zero „sprzedawaj”. Wskaźnik nastrojów ma wynosić 89% na korzyść byków (optymizm inwestorów).

Ryzykiem jest to, że ROI z CapEx może spadać, czyli inwestycje mogą przynosić mniejszy zwrot niż rynek oczekuje.

Wycena w kontekście

Tesla jest obecnie wyceniana na ok. 155x forward earnings. To bardzo wysoki mnożnik, uzasadniany głównie „opcjonalnością” związaną z AI — czyli możliwością pojawienia się dodatkowych, atrakcyjnych źródeł zysków.

Google ma mnożnik 22x forward earnings. Przy stopie wzrostu przychodów na poziomie 21,8% rok do roku oraz wzroście zysków o 82% wycena wygląda na relatywnie niską jak na profil rozwoju firmy.

W przeszłości obie spółki potrafiły bardzo mocno odrabiać i budować wyniki. Tesla w ujęciu 10-letnim osiągnęła zwrot 2 457%, a Google 840%.

Co musi się wydarzyć, aby cele na 2027 r. miały szansę się zmaterializować

Tesla do 550 USD wymaga wzrostu o 45,1% i opiera scenariusz na skalowaniu Robotaxi oraz monetizacji FSD.

Google do 500 USD wymaga wzrostu o 44,4% i zakłada umiarkowane podniesienie mnożnika w oparciu o dalszą dynamikę Google Cloud.

Największym wspólnym czynnikiem ryzyka dla obu spółek jest faza „trawienia” dużych wydatków na AI CapEx, która może ścisnąć marże w całym sektorze. Jeśli tak się stanie, scenariusze na 2027 r. mogą być trudniejsze do zrealizowania.

W tym układzie Google jest postrzegane jako bardziej prawdopodobna ścieżka, a Tesla jako wariant ambitniejszy i wymagający więcej „dowiezienia” w czasie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.