Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

P&G: CFO Andre Schulten po wynikach 4. kwartału o stabilnym popycie i innowacjach

Redakcja InwestHub · 30 lipca 2026 02:00

Procter & Gamble (PG) spadł w środę na giełdzie po tym, jak spółka nie osiągnęła oczekiwań dotyczących przychodów w czwartym kwartale.

P&G miało 21,2 mld USD przychodów wobec prognoz na poziomie 21,38 mld USD.

Andre Schulten, CFO P&G, wyjaśnił, że w trakcie kwartału nastąpiły zmiany w zdarzeniach handlowych, co wpłynęło na to, w jaki sposób należało rozpoznawać „trade spend” (wydatki handlowe). Jak zaznaczył, oznaczało to konieczność ujęcia tych wydatków w innym układzie niż wcześniej.

CFO podkreślił jednak, że przy ocenie „bazowego” stanu rynku widać jego stabilność.

  • Konsument jest stabilny.
  • Prywatne marki (private label) tracą, a marki P&G zyskują.
  • Udział P&G w rynku stabilizuje się lub rośnie.

Schulten stwierdził też wprost, że konsumenci reagują na innowacje: „Każdorazowo, gdy wprowadzamy innowacje, potrafimy podążyć za konsumentem i go utrzymać z nami”.

W rozmowie odniósł się także do sytuacji w Ameryce Północnej. Powiedział, że w ujęciu ostrożności konsumenci są „ostrożni”, ale wyjaśnił, że ostrożność dotyczy głównie tempa ogólnej konsumpcji, które jest słabsze niż zwykle w jego kategoriach.

Dodał, że typowo P&G obserwuje wzrost rzędu 3–4%, a obecnie w USA tempo jest bliżej 2–3%.

Jednocześnie Schulten podzielił konsumentów na dwie grupy. Opisał, że konsumenci lepiej sytuowani nie odczuwają ograniczeń budżetowych, kupują w klubach i online, wybierają też większe opakowania. W tej grupie, według CFO, innowacje cieszą się zainteresowaniem.

Druga grupa to konsumenci bardziej ograniczeni finansowo. CFO wskazał, że zarządzają wydatkami „od wypłaty do wypłaty”, uważniej przyglądają się mniejszym rozmiarom opakowań i dokładniej oceniają wartość promocji.

Schulten podkreślił, że spółka potrafi „wygrać” w obu grupach, bo nawet przy niższych dochodach obowiązuje to samo: konsumenci lubią marki i lubią innowacje.

Na koniec CFO zwrócił uwagę na specyfikę kategorii P&G. Argumentował, że konsumenci chcą, aby produkty działały, a wśród osób o niższych dochodach „koszt porażki” jest wyższy niż relatywnie niewielka różnica w cenie dzieląca markę P&G od tańszej alternatywy. Dotyczy to m.in. detergentów do prania i pieluch.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.