Nvidia, najcenniejsza spółka świata, jest teraz tańsza od Coca‑Coli według wskaźnika prognozowanego stosunku ceny do zysku (forward P/E). Forward P/E pokazuje, ile inwestorzy płacą za prognozowany zysk na akcję w ciągu następnych 12 miesięcy.
Na tej podstawie Nvidia notuje wskaźnik około 22 razy prognozowanego zysku, a Coca‑Cola około 26 razy. To odwrócenie sytuacji powstało z dwóch przeciwnych ruchów cenowych. Coca‑Cola zamknęła czwartkową sesję na rekordowym poziomie 84,14 USD, po wzroście około 20% w 2026 roku. Nvidia pozostaje mniej więcej 18% poniżej 52‑tygodniowego maksimum po miesiącach wątpliwości inwestorów co do trwałości boomu wydatków na sztuczną inteligencję (AI).
Wskaźnik prognozowanego P/E Nvidii osunął się do niskich 20., ponieważ prognozy zysków rosły szybciej niż cena akcji. Z kolei prognozowany P/E Coca‑Coli wspiął się do środkowych 20., bo cena akcji wzrosła szybciej niż stabilny wzrost zysków. W ujęciu historycznym (trailing P/E, na podstawie wyników za ostatnie 12 miesięcy) różnica jest mniejsza — Nvidia ma około 30 razy zysku, a Coca‑Cola około 26 — ale to różnica w prognozowanym P/E jest istotna, bo zyski Nvidii nadal rosną w niezwykłym tempie.
Wyniki finansowe pomagają zrozumieć tę rozbieżność. Przychody Nvidii za pierwszy kwartał fiskalny zakończony 26 kwietnia 2026 roku wzrosły o 85% rok do roku do 81,6 mld USD. Przychody z centrum danych wzrosły o 92% do 75,2 mld USD. Zarząd prognozuje przychody na drugi kwartał fiskalny na około 91 mld USD.
Coca‑Cola miała dobry kwartał według własnych standardów. Przychody netto wzrosły o 12% do 12,5 mld USD w pierwszym kwartale. Przychody organiczne wzrosły o 10% — częściowo dzięki sześciu dodatkowym dniom w kalendarzu — a porównywalny zysk na akcję wzrósł o 18%. Na cały rok spółka prognozuje wzrost przychodów organicznych na poziomie 4–5%.
W praktyce oznacza to, że spółka, która właśnie zwiększyła przychody o 85%, kosztuje mniej za dolara prognozowanego zysku niż spółka oczekująca jednocyfrowego wzrostu organicznego. To sedno odwrócenia wyceny.
Rynek rzadko przyznaje dyskonto bez powodu. W przypadku Nvidii obawa koncentruje się na cykliczności wydatków na infrastrukturę AI. Jeśli duże firmy chmurowe zrobią przerwę w zakupach mocy obliczeniowej, albo jeśli konkurencja w produkcji układów scalonych zwiększy presję cenową, wzrost zysków Nvidii może znacząco wyhamować lub nawet się odwrócić.
Premia wyceny Coca‑Coli ma przeciwny charakter. Zyski tej spółki należą do najbardziej przewidywalnych na rynku, a w roku, gdy inwestorzy preferują defensywne spółki wypłacające dywidendy, przewidywalność zysków jest wyceniana wyżej niż zwykle. Nikt kupując Coca‑Colę na rekordowym poziomie nie oczekuje 85% wzrostu — oczekuje raczej braku niespodzianek.
Obie wyceny można więc uzasadnić. Aby Coca‑Cola uzasadniła wycenę w środkowych 20. prognozowanego P/E, jej jednocyfrowy wzrost przychodów musiałby zasadniczo utrzymywać się przez długi czas, a rynek musiałby wciąż preferować bezpieczeństwo i trwałość. W przeciwnym razie inwestorzy mogliby sprzedawać akcje nawet jeśli wzrost przychodów i zysków będzie podobny jak dotychczas. Historia pokazuje, że dopłata za bezpieczeństwo ma swoją cenę — gdy obawy ustąpią, premia może się zredukować.
Aby Nvidia uzasadniła wycenę na poziomie niskich 20., wzrost przychodów i zysków spółki mógłby bardzo wyhamować w nadchodzących latach, a i tak kurs prawdopodobnie sprostałby wycenie. W międzyczasie prognoza zarządu na około 91 mld USD przychodów w bieżącym kwartale sugeruje, że popyt na razie nie załamał się. Ryzyko znajduje się dalej w przyszłości — czy wydatki na AI będą nadal się kumulować w 2027 roku i później.
Jeśli jedno z tych dwóch wycen jest błędne, moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest, że dotyczy to Nvidii. Dominująca spółka rosnąca w takim tempie rzadko notuje dyskonto wobec dojrzałego producenta dóbr konsumpcyjnych, a dyskonto wynika głównie z obaw o spowolnienie, którego sama prognoza zarządu Nvidii jeszcze nie uwzględnia.
Oczywiście scenariusz niedźwiedzi dla Nvidii — że wzrost niespodziewanie wyhamuje — zasługuje na poważne traktowanie. Branża półprzewodników jest historycznie cykliczna i boom w końcu ostygnie. Jednak przy obecnych wycenach to ryzyko może być już w dużej mierze uwzględnione.
Nie sprzedałbym Coca‑Coli, żeby kupić Nvidię. Te dwie spółki pełnią różne role w portfelu. Dla nowego kapitału rozważającego je dziś wzrost jest przeceniony, a bezpieczeństwo przewartościowane. Ja kupiłbym tę, która jest przeceniona.
Dyskusje o KO na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.