Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nike odrabia spadki po wynikach, ale trwa spór o Air Max 95

Redakcja InwestHub · 5 lipca 2026 22:16

Akcje Nike odrobiły większość strat po gwałtownym spadku tuż po publikacji wyników za IV kwartał roku fiskalnego. We wtorek, 30 czerwca, kurs w handlu pozasesyjnym spadł nawet o 8%, a następnie wrócił do części wcześniejszych strat, gdy inwestorzy przeanalizowali dane.

Mimo to kurs spółki wciąż był niżej o ok. 31% w ujęciu rocznym. Notowania krążyły w okolicach połowy przedziału 43 USD za akcję, po tym jak kurs znalazł wsparcie w pobliżu niedawnego dołka w okolicach 40 USD. Taka różnica między pierwszą reakcją a późniejszym odbiciem pokazuje, jak niskie były oczekiwania przed publikacją.

7-Eleven składa pozew 1 lipca

Sieć convenience store 7-Eleven złożyła pozew federalny 1 lipca w U.S. District Court dla Northern District of Texas. Firma zarzuca Nike kopiowanie układu barw „Tri-Color Mark” w kolorach pomarańczowym, zielonym i czerwonym w zapowiadanym modelu Air Max 95.

Nike zaplanowało premierę buta na 11 lipca – w tym samym dniu, które 7-Eleven nazywa „7-Eleven Day”.

Wyniki Nike i efekt od taryf

W równoległym wątku Nike podało, że po decyzji Sądu Najwyższego w sprawie ceł ma odzyskać prawie 986 mln USD w wyniku zniesienia obowiązków nałożonych w ramach International Emergency Economic Powers Act. Sam ten zwrot dodał do wyniku w IV kwartale 0,52 USD zysku na akcję (EPS).

W praktyce pozwoliło to z kwartału, który był mieszany, zrobić „headline beat” – czyli wynik lepszy w ujęciu, który łatwo trafił do nagłówków. Analitycy szybko jednak zrelatywizowali to do efektu jednorazowego zapisu księgowego, a nie trwałej poprawy kondycji operacyjnej.

Reagując na bazowe wyniki, akcje spółki nadal spadały na początku kolejnej sesji 1 lipca – w pierwszych notowaniach kurs zniżkował o blisko 4%, po czym się ustabilizował.

Największy problem: Chiny

Największym wyzwaniem pozostają Chiny. Według analityka Morningstar Davida Swartza rentowność w tym kraju „załamała się” po latach, gdy Chiny było rynkiem o najwyższej marży. Wskazano też, że w Chinach sprzedaż cyfrowej marki spadła o 12% w kwartale.

To ma znaczenie, ponieważ wcześniej Chiny amortyzowały słabsze wyniki gdzie indziej w biznesie, a dziś już tego nie robią.

Spór 7-Eleven dotyczy nie samego logo, ale kombinacji kolorów

Sedno sprawy 7-Eleven nie sprowadza się do tego, czy Nike skopiowało logo. Chodzi o to, czy konkretna kombinacja kolorów może działać jako znak towarowy sama w sobie.

7-Eleven twierdzi, że używa tej kombinacji pomarańczowego, zielonego i czerwonego w obrocie handlowym od co najmniej 1987 roku. W skardze podnoszone są kwestie czasu i intencji: firma mówi, że Nike wykazało „callous and malicious disregard” (skrajnie lekceważący i złośliwy stosunek) wobec praw do znaku, planując premierę w ramach własnego święta promocyjnego.

7-Eleven wnosi do sądu o zablokowanie sprzedaży, wycofanie towaru, który został wysłany, oraz o zasądzenie odszkodowań, a także zysków Nike z tego modelu.

Czy kombinacja kolorów może być znakiem towarowym?

Tak – i właśnie dlatego sprawa ma większe znaczenie niż typowy spór dotyczący sneakersów. Amerykański Sąd Najwyższy rozstrzygnął tę kwestię trzy dekady temu w sprawie Qualitex Co. v. Jacobson Products, uznając, że sam kolor może pełnić funkcję znaku towarowego, jeśli zyskuje tzw. wtórne znaczenie (secondary meaning), czyli jeśli klienci kojarzą dany kolor z jednym źródłem.

Ten sam mechanizm chroni już m.in. konkretny odcień brązu używany przez UPS oraz różową izolację Owens Corning jako identyfikatory źródła niezależne od nazwy firmy.

W 2012 roku federalny sąd apelacyjny rozszerzył tę logikę na modę, podtrzymując ochronę znaku towarowego dla czerwonych lakierowanych podeszew Christian Louboutin, mimo że w grę wchodził tylko jeden kolor.

Jeśli sąd przychyli się do argumentacji 7-Eleven, to oznacza, że Nike nie broni wyłącznie jednego „kolorwayu” (wariantu kolorystycznego). Równocześnie spółka będzie musiała się liczyć z tym, że brandowanie związane z działalnością sklepów może zyskać przewagę nad długą tradycją sneakersów polegającą na nieoficjalnych „hołdach” – premierach inspirowanych innymi markami, które nawiązują do nich bez wskazywania nazwy.

Znaczenie dla inwestorów

Dla inwestorów narażenie wynikające z zablokowania konkretnego wariantu kolorystycznego w tej jednej premierze jest niewielkie w porównaniu z całą działalnością. Nike wygenerowało w ostatnim roku fiskalnym 46,4 mld USD przychodów.

Bardziej ogólne pytanie dotyczy jednak tego, jak daleko sądy pozwolą rozciągnąć roszczenia oparte na kolorach w kolejnych sprawach oraz które palety barw kolejnych marek zostaną zakwestionowane po rozstrzygnięciu tej kwestii.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.