Nastroje konsumentów w USA minimalnie w górę w czerwcu: indeks Conference Board 91,2
Indeks zaufania konsumentów w USA w czerwcu wzrósł nieznacznie, do 91,2. Spadek cen ropy w ostatnich tygodniach przyniósł ulgę w obawach o inflację, ale nie wystarczył, by zatrzymać narastające niepokoje dotyczące sytuacji na rynku pracy.
Wskaźnik zwiększył się o 0,6 pkt względem maja. Wcześniej majowy wynik po korekcie wyniósł 90,6. Odczyt okazał się jednak słabszy od prognoz: ekonomiści oczekiwali 94,2, a mediana szacunków w ankiecie Bloomberga wskazywała 94,4.
Conference Board podkreślał, że w odpowiedziach konsumentów na pytania otwarte dominował pesymizm, choć rzadziej pojawiały się odniesienia do cen, ropy i gazu oraz konfliktu geopolitycznego.
Wśród podindeksów „Sytuacja bieżąca” spadła o 3,0 pkt do 116,4. Odzwierciedliło to mniej korzystne oceny dotyczące warunków dla biznesu i zatrudnienia. Jednocześnie „Oczekiwania” wzrosły o 3,0 pkt do 74,4 — jaśniejsze perspektywy dla dochodów gospodarstw domowych oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej w horyzoncie sześciu miesięcy podniosły wskaźnik.
Największym źródłem zmartwień okazał się rynek pracy. Odsetek ankietowanych, którzy zgłaszali trudność ze znalezieniem pracy, był najwyższy od 5,5 roku. Taka odpowiedź padła z 22,5% głosów. W efekcie różnica między osobami, które oceniały, że ofert pracy jest dużo, a tymi, które twierdziły, że jest ich mało, skurczyła się o 2,6 pkt proc.. Wartość tej tzw. różnicy na rynku pracy wyniosła 2,4%.
W obszarze inflacji spadły zarówno przeciętne, jak i medianowe oczekiwania wzrostu cen na przyszły rok. Mimo to około 61,5% badanych deklarowało, że rok od teraz stopy procentowe będą wyższe.
Badanie obejmowało okres 1–23 czerwca. Conference Board wskazywał, że w tym czasie przedłużono amerykańsko-irańskie zawieszenie broni, co mogło wpłynąć na oczekiwania dotyczące cen akcji.
Czerwcowy raport jest kontynuacją trudniejszego okresu dla nastrojów konsumentów. W maju indeks spadł pod wpływem skutków inflacyjnych wojny na Bliskim Wschodzie. W USA ceny na stacjach benzynowych rosły do około 4,49 USD za galon, a inflacja roczna w kwietniu osiągnęła 3,8% — najszybsze tempo od trzech lat.
Równolegle wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan odbił od majowego, historycznie najniższego poziomu 44,8, ale czerwcowy wynik i tak był drugim najsłabszym w historii badania sięgającego lat 70.
W czerwcu poprawiły się również plany większych zakupów. Zamiary zakupu samochodów nadal rosły w ujęciu średniej z sześciu miesięcy, a oczekiwania dotyczące kupna mieszkania także wzrosły — podawał Conference Board.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.