NASA planuje zbudować bazę na Księżycu za 20 mld USD. Agencja zakłada, że stała obecność ludzi na Księżycu powstanie do 2032 roku. Program podzielono na trzy etapy, a pierwszy z nich obejmuje trzy oddzielne misje związane z budową bazy.
W czerwcu NASA informowała, że docelowo zamierza przyznać kontrakty o łącznej wartości 20 mld USD. Początkowo ogłoszono jednak zlecenia warte zaledwie kilkaset milionów dolarów. 30 czerwca agencja zwiększyła dostępną pulę mniej więcej dwukrotnie, przyznając partnerom z sektora kosmicznego niemal 600 mln USD na nowe dostawy na powierzchnię Księżyca.
Największy kontrakt, wart 297,9 mln USD, otrzymała Astrobotic. Firma ma zrealizować dwie dostawy ładunków na Księżyc. Na początku czerwca Voyager Technologies (NYSE: VOYG) poinformowała o sfinalizowaniu przejęcia producenta lądowników i łazików księżycowych Astrobotic za 300 mln USD. Dzięki nowemu kontraktowi Voyager niemal natychmiast odzyska środki wydane na przejęcie.
Pozostałe dwa kontrakty są warte 148,3 mln USD i 144,2 mln USD. Pierwszy z nich otrzymała Intuitive Machines (NASDAQ: LUNR), która zrealizuje jedną dostawę ładunku na Księżyc. Drugi trafił do Firefly Aerospace (NASDAQ: FLY), również na jedną dostawę.
Cztery lądowniki uczestniczące w tych misjach będą przewozić identyczne zestawy urządzeń. W ich skład wejdą:
- cztery kamery tworzące zestaw SCALPSS (Stereo Cameras for Lunar Plume Surface Studies), który posłuży do badania, jak lądowniki wzbijają pył podczas lądowania na Księżycu;
- spektrometr LETS (Linear Energy Transfer Spectrometer), który zmierzy promieniowanie w każdym miejscu lądowania;
- laserowy układ odblaskowy LRA (Laser Retroreflector Array), umożliwiający sondom krążącym wokół Księżyca określanie ich pozycji na orbicie bez użycia radaru i GPS.
Wszystkie trzy kontrakty przyznano w ramach programu NASA Commercial Lunar Payload Services (CLPS), który polega na zlecaniu prywatnym firmom transportu ładunków na Księżyc. Wykonawcy wykorzystają zaktualizowane wersje statków kosmicznych, które wcześniej skutecznie lądowały na Księżycu. Firmy będą dalej rozwijać i ulepszać swoje konstrukcje, aby szybciej osiągnąć możliwość niezawodnych dostaw potrzebnych do uruchomienia bazy księżycowej.
Dla inwestorów kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko wartość kontraktów, lecz także perspektywa zysków poszczególnych spółek. Voyager Technologies, mimo otrzymania znacznie większego kontraktu niż pozostałe firmy, pozostaje jedną z najbardziej oddalonych od rentowności spółek z sektora kosmicznego. Ani Voyager, ani Firefly Aerospace nie powinny zacząć regularnie raportować zysków wcześniej niż w 2029 roku.
Najbliżej osiągnięcia rentowności jest Intuitive Machines. Prognozowany pierwszy zysk spółka ma wypracować w 2027 roku, a pierwsze dodatnie wolne przepływy pieniężne — w 2028 roku. Z tego powodu może być uznawana za prawdopodobnie najmniej ryzykowną z tych trzech spółek dla inwestorów indywidualnych.
Nie oznacza to, że Voyager Technologies i Firefly Aerospace ostatecznie nie mogą osiągnąć lepszych wyników niż Intuitive Machines. Inwestorzy zainteresowani tymi firmami muszą jednak być gotowi dłużej czekać na potwierdzenie ich rentowności i zaakceptować ryzyko, że zapowiadane zyski mogą się nie pojawić.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.