Kongresmen z Wirginii: fuzja Dominion Energy i NextEra podniesie rachunki i osłabi zaufanie
Planowana fuzja Dominion Energy i mającej siedzibę na Florydzie spółki NextEra Energy napotyka silny sprzeciw w Wirginii. Przeciwnicy transakcji o wartości 67 mld USD obawiają się, że doprowadzi ona do wzrostu cen energii dla mieszkańców.
Do apeli o odrzucenie fuzji dołączył kongresmen Eugene Vindman. Jego zdaniem transakcja podniosłaby rachunki i jeszcze bardziej osłabiła zaufanie społeczne do dostawcy energii.
Dominion Energy i NextEra Energy ogłosiły plan fuzji 16 maja. Jeśli zgodę wyrażą organy regulacyjne, powstanie największe przedsiębiorstwo energetyczne w Stanach Zjednoczonych. Nowa spółka obsługiwałaby 10 mln klientów i dostarczała 110 GW mocy.
W piśmie do Virginia State Corporation Commission, czyli Komisji Korporacyjnej stanu Wirginia, Vindman poprosił o odrzucenie propozycji. Określił ją jako „zakulisową umowę”. Jego zdaniem fuzja dodatkowo osłabiłaby przekonanie mieszkańców Wirginii, że ich dostawca energii działa w interesie publicznym.
Kongresmen zwrócił również uwagę na zmiany wysokości rachunków w należącej do NextEra spółce Florida Power & Light. W ciągu ostatnich pięciu lat rachunki jej klientów wzrosły aż o 33%.
Dominion Energy kwestionuje, że podobny scenariusz miałby nastąpić w Wirginii. Spółka twierdzi, że w ciągu dwóch lat klienci z tego stanu otrzymaliby 1,78 mld USD w formie ulg na rachunkach, sfinansowanych przez akcjonariuszy NextEra. Według spółki obniżyłoby to miesięczne rachunki gospodarstw domowych o 10 USD. Dominion Energy podkreśla także, że Virginia State Corporation Commission nadal kontrolowałaby stawki za energię elektryczną w stanie.
Dla niemal każdego gospodarstwa domowego prąd nie jest wydatkiem, z którego można zrezygnować. Nawet niewielkie miesięczne podwyżki mogą zwiększać presję na budżety już obciążone inflacją oraz kosztami mieszkań, żywności, ubezpieczeń i transportu.
Krytycy fuzji twierdzą również, że transakcja może skoncentrować jeszcze większą władzę w rękach dużego przedsiębiorstwa energetycznego, a jednocześnie przenieść ryzyko na klientów. Obawy wzrosłyby szczególnie wtedy, gdyby obiecane oszczędności nie utrzymały się w dłuższym okresie.
Dodatkowym problemem są silne związki regionu z energochłonnymi centrami danych. Połączona spółka musiałaby dodatkowo zmierzyć się z kolejnymi 100 GW zapotrzebowania na moc ze strony centrów danych, którego zaspokojenie dopiero oczekuje na realizację. Byłoby to zapotrzebowanie dodatkowe wobec 110 GW mocy już dostarczanej przez połączoną spółkę.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.