Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Koncerny naftowe zarabiają krocie na wojnie, ale obawiają się politycznych konsekwencji

Redakcja InwestHub · 1 sierpnia 2026 02:08

Amerykańskie koncerny naftowe mają w piątek poinformować o ogromnych zyskach. Dzieje się to w czasie, gdy wysokie ceny benzyny obciążają konsumentów i zwiększają obawy prezydenta Donalda Trumpa przed zbliżającymi się wyborami połówkowymi.

Wyniki ExxonMobil i Chevron za drugi kwartał pokazują, jak korzystny dla branży był konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Wirtualne zamknięcie cieśniny Ormuz doprowadziło do bezprecedensowego szoku podażowego, czyli gwałtownego ograniczenia dostępności surowców.

Duży wzrost zysków koncernów naftowych często prowadzi jednak do politycznej reakcji. Donald Trump, mimo zdecydowanego poparcia dla sektora paliw kopalnych, również zaatakował branżę z powodu cen benzyny. W czerwcu ogłosił, że polecił Departamentowi Sprawiedliwości zbadanie ewentualnego zawyżania cen przez firmy.

„Ceny benzyny powinny zacząć spadać znacznie szybciej, niż to obserwuję” – napisał Trump w mediach społecznościowych 24 czerwca.

Prezydent pytał wtedy, dlaczego ceny benzyny nie obniżyły się bardziej po tym, jak zawieszenie broni między USA a Iranem doprowadziło do gwałtownego spadku cen ropy naftowej.

Po ostatniej eskalacji wojny ceny benzyny w USA ponownie wzrosły powyżej 4 USD za galon. W czwartek wynosiły 4,10 USD za galon, czyli około 31% więcej niż rok wcześniej – podało American Automobile Association.

Sondaże pokazują jednocześnie, że przed listopadowymi wyborami połówkowymi Trump jest coraz bardziej narażony na krytykę w sprawach wpływających na domowe budżety. Około dwie trzecie wyborców uznało, że polityka Trumpa pogorszyła sytuację gospodarczą – wynika z opublikowanego w tym tygodniu badania CNN.

Piątkowe wyniki amerykańskich spółek pojawią się po bardzo dobrych raportach europejskich koncernów naftowych. Zysk Shell potroił się do 10,8 mld USD, a TotalEnergies odnotował jego podwojenie do 5,4 mld USD.

Tak duże wzrosty zysków wynikają ze wzrostu cen ropy naftowej i gazu ziemnego po zamknięciu cieśniny Ormuz. Przez ten szlak codziennie przepływa około jedna piąta światowej ropy oraz jedna czwarta skroplonego gazu ziemnego (LNG). Konflikt ograniczył także dostawy produktów naftowych, co znacząco zwiększyło marże rafineryjne, czyli różnicę między ceną gotowych paliw a kosztem surowca.

W przypadku ExxonMobil konflikt na Bliskim Wschodzie ograniczył również wydobycie. Irańskie ataki uszkodziły kluczowe aktywa w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W maju ExxonMobil informował, że wyłączenie instalacji do skraplania gazu LNG w Katarze przełoży się na utratę około 100 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie.

Mimo to ExxonMobil ma według S&P Capital IQ wykazać 14,9 mld USD kwartalnego zysku, czyli ponad dwa razy więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Prognoza dla Chevron zakłada zysk w wysokości 11,1 mld USD, ponad cztery razy wyższy niż poziom z 2025 roku.

Obrona skupu akcji własnych

Organizacje pozarządowe, w tym Oxfam, krytykują dalsze inwestycje w paliwa kopalne. Ich zdaniem pożary lasów i powodzie pokazują, jak pilne jest przeciwdziałanie zmianom klimatu.

„To naprawdę niesprawiedliwe, że gdy ludzie cierpią, te firmy osiągają ogromne zyski” – powiedziała Mariana Paoli, odpowiedzialna w Oxfam za politykę klimatyczną.

Oxfam popiera podatki od nadzwyczajnych zysków. Takie rozwiązania mają poparcie w części państw europejskich, ale nie są obecnie przedmiotem debaty politycznej w Waszyngtonie.

Obniżenie cen benzyny przed listopadem jest jednym z priorytetów Trumpa. Amerykańskie media informują, że w Białym Domu odbyło się w tej sprawie wiele spotkań.

Trump przypisał sobie zasługę za ogłoszoną 6 lipca decyzję Walmartu o obniżeniu cen takich produktów codziennego użytku, jak świeża kukurydza, chipsy ziemniaczane i mielona wołowina. Firma nie skomentowała wypowiedzi prezydenta.

Wcześniej dyrektor generalny ExxonMobil Darren Woods i dyrektor generalny Chevron Mike Wirth wskazywali na zwiększenie wydobycia w amerykańskich regionach, takich jak bogaty w ropę i gaz łupkowy basen permski. Był to dla nich dowód zaangażowania w zwiększanie podaży.

Obaj menedżerowie bronili skupu akcji własnych, krytykowanego przez byłego prezydenta Joe Bidena. Uważają go za element działalności ukierunkowanej na zysk. Jednocześnie podkreślali, że wzrost cen ropy i innych surowców jest nieuniknionym skutkiem zakłóceń w dostawach.

„Firmy naftowe nie mogą w rzeczywistości nic z tym zrobić” – powiedział Kenneth Medlock III, członek kadry eksperckiej Baker Institute na Rice University w Houston.

„Najszybszym sposobem na obniżenie cen benzyny jest zakończenie kryzysu irańskiego. Większość społeczeństwa rozumie, co się dzieje” – dodał Medlock.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.