Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jim Cramer: PepsiCo to dobry wybór przed publikacją wyników

Redakcja InwestHub · 9 lipca 2026 15:06

PepsiCo (NASDAQ: PEP) znalazło się wśród akcji wskazywanych przez Jima Cramera w programie „Mad Money”. Zwrócił uwagę na to, że po mocnych wynikach z ostatniego kwartału kurs najpierw dynamicznie wzrósł, a następnie — w ramach rotacji — spadł z powrotem prawie do poziomu sprzed tego ruchu.

Cramer powiedział, że dziś akcje potaniały o blisko 1 USD, schodząc do poziomu, na którym rentowność dywidendy przekracza 4%. Jego zdaniem ta rotacja daje dobry punkt startu do zbudowania pozycji przed czwartkową publikacją raportu. Dodał też, że CEO Ramóna Laguarty nie powinien być zadowolony z faktu, iż w ujęciu rocznym kurs pozostaje „płaski”. „To nie jest jego styl”.

PepsiCo produkuje, sprzedaje i dystrybuuje napoje oraz żywność wygodną (convenient foods), w tym przekąski, zboża, nabiał i produkty gotowe do spożycia.

Cramer chwalił prezesa spółki podczas odcinka z 16 kwietnia i komentował:

Tego ranka Ramon Laguarta z PepsiCo pokazał, jak rozwijać zyski w branży, którą — w dużej mierze — wiele osób już sobie odpuściło, w sektorze dóbr konsumpcyjnych pakowanych (consumer packaged goods)… Przejdźmy przez szczegóły, bo to ważna historia. PepsiCo to złożona firma i niełatwo ją analizować. Jest Frito-Lay, biznes od przekąsek. To główny czynnik napędzający notowania. Jest też część napojowa prowadzona m.in. przez markę Pepsi, a także — oczywiście — dzięki włączeniu Gatorade, które dziś przeszło całkowity odświeżeniowy proces. Firma zmaga się z wieloma trudnościami… Niektóre z tych przeciwności słabną. Widzimy zmiany w zachowaniach ludzi w przypadku terapii GLP-1.

Odpowiedź to mniejsze opakowania. Właśnie to wyliczył Ramon. Mały… pakiet chipsów w dobrej cenie radzi sobie tu świetnie. Różnica cenowa mniejszego worka sprawdziła się nie tylko u użytkowników GLP-1. To wygląda jak bardzo dobra oferta dla konsumentów, którzy mają dość inflacji. Po drugie, Ramon wygrywa dzięki innowacjom. System szybszego nawadniania w Gatorade — nawadnia szybciej niż woda — właśnie został wprowadzony. Myślę, że to będzie strzał w dziesiątkę. Są też przejęcia, takie jak poppi — bardziej naturalny napój, który radzi sobie całkiem dobrze. Analitycy zdają się jednak nie do końca rozumieć te zmiany. Większość skupia się na tym, jak Ramon kontroluje koszty…. Po tym, jak przeszli przez COVID, Ramon nauczył się pozyskiwać surowce z całego świata i zabezpieczył się (hedgował) na aluminium do końca roku.

Poza tym skala PepsiCo pozwala im konkurować ceną z mniejszymi graczami, którzy nie nadążają w pozyskiwaniu surowców, a oni z pewnością nie są zabezpieczeni na aluminium do końca roku. Frito przejmuje udział, zaskakuje analityków, którzy skupiają się głównie na marżach brutto, a nie na szerszym obrazie działalności PepsiCo. Wygląda na to, że oczekują podobnych rozczarowań, jakie inne spółki z branży żywności już im pokazywały. Ale nie w przypadku PepsiCo. Praca Ramona pokazuje, że trzeba być pomysłowym. Trzeba umieć obniżać ceny — co on zrobił w przypadku chipsów — i trzeba pozyskiwać surowce z całego świata. I jeszcze trzeba mieć trochę szczęścia, na przykład ze zmieniającym się podejściem konsumentów do terapii GLP-1. Tak właśnie uzyskuje się „zwiększenie sprzedaży” (upsize) w stylu PepsiCo. Na koniec zawsze warto szukać wygranych tam, gdzie tylko można, niezależnie od półki. A są wygrane także poza obszarem technologii. Bank nie dopisuje gwiazdek do tego zysku — trzeba po prostu jechać i zarabiać.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.