Inwestorzy szukający ekspozycji na obligacje często rozważają dwie skrajne strategie: maksymalnie „bezpieczne” obligacje rządowe albo nieco wyższe zyski z wysokiej jakości długu korporacyjnego. W przypadku ETF-ów FIGB i VGIT różnice widać od razu — w kosztach, konstrukcji portfela oraz w sposobie, w jaki fundusze radzą sobie ze zmiennością.
Koszty i podstawowe parametry
Vanguard Intermediate-Term Treasury ETF (NASDAQ: VGIT) ma wskaźnik kosztów na poziomie 0,03%, podczas gdy Fidelity Investment Grade Bond ETF (NYSEMKT: FIGB) pobiera 0,36%.
FIGB daje jednocześnie szerszą ekspozycję: fundusz ma 180 pozycji i w ostatnich 12 miesiącach wypłacał dystrybucję z rentownością (trailing-12-month) 4,1%. VGIT, skoncentrowany wyłącznie na długu rządowym USA, ma trailing-12-month dividend yield 3,9%.
W danych z rynku widać też różnice w wynikach:
- 1-roczny zwrot (total return, stan na 17 czerwca 2026) wynosi 4,5% dla FIGB oraz 3,1% dla VGIT.
Dodatkowo VGIT ma niższy współczynnik beta (0,17), co oznacza mniejszą wrażliwość na wahania względem S&P 500. Dla FIGB beta wynosi 0,25.
Skala działalności jest inna: Vanguard zarządza aktywami o wartości 49,5 mld USD, a Fidelity — około 498,6 mln USD.
Wyniki i ryzyko w czasie
W horyzoncie 5 lat FIGB i VGIT różniły się głównie pod kątem maksymalnej obsunięcia (maksymalny spadek w okresie):
- maksymalne drawdown (5 lat): -18,1% dla FIGB i -15,0% dla VGIT.
Jeśli spojrzeć na wzrost wartości inwestycji 1 000 USD w ciągu 5 lat (total return), to:
- VGIT: 1 003 USD
- FIGB: 1 007 USD
Różnica jest niewielka, ale przewagę cenową (kosztów) zdecydowanie ma Vanguard.
Co dokładnie kupują te ETF-y
Fidelity Investment Grade Bond ETF (FIGB) to fundusz o charakterze aktywnym. Utrzymuje 180 pozycji, łącząc m.in. amerykańskie bony i obligacje skarbowe (U.S. Treasury) z wysoko ocenianym długiem korporacyjnym. ETF wystartował w 2021 roku. Portfel jest klasyfikowany jako 100% cash and others, a w ujęciu trailing-12-month dystrybucja wynosi 1,76 USD na jednostkę.
Vanguard Intermediate-Term Treasury ETF (VGIT) koncentruje się wyłącznie na długu rządowym USA. Ma 76 pozycji i działa jako fundusz pasywny. ETF wystartował w 2009 roku i jest klasyfikowany jako fixed-income fund, bez podziału sektorowego po stronie akcji. W ostatnich 12 miesiącach wypłacił 2,27 USD na jednostkę.
Dlaczego FIGB jest droższy — i kiedy może się opłacać
Kluczowa różnica między tymi ETF-ami wynika z konstrukcji portfela. VGIT jest pasywny — śledzi indeks średnioterminowych obligacji skarbowych USA, dlatego jego koszty są bardzo niskie.
FIGB jest zarządzany aktywnie. Zespół decyzyjny na bieżąco dobiera, które obligacje powinny znaleźć się w portfelu, biorąc pod uwagę nie tylko dług rządowy, ale też m.in. obligacje korporacyjne, hipoteczne papiery wartościowe zabezpieczone hipotekami (mortgage-backed securities) oraz aktywa zabezpieczone (asset-backed securities). Ten „dobór” kosztuje, dlatego opłata za FIGB jest ponad 10 razy wyższa niż w VGIT.
To, czy wyższa opłata ma sens, zależy od tego, czego inwestor oczekuje od funduszu:
- FIGB ma szerszą mieszankę i w ostatnim czasie dostarczył wyższą dystrybucję oraz lepsze wyniki w skali roku.
- Jednak aktywne zarządzanie w obligacjach bywa trudne do „przełożenia” na przewagę po kosztach w dłuższym terminie.
Z kolei VGIT, dzięki skupieniu na obligacjach skarbowych, nie niesie typowego ryzyka kredytowego związanego z emitentami korporacyjnymi i cechuje się niższą zmiennością. To podejście przyciąga szczególnie inwestorów, którzy stawiają na ochronę kapitału.
FIGB pasuje bardziej tym, którzy chcą profesjonalnie zarządzanego, zdywersyfikowanego portfela obligacji i akceptują płacenie za aktywną obsługę w zamian za szerszą ekspozycję oraz większy potencjał dochodowy.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.