Fed pod kierownictwem Kevina Warsha zapowiada „przebudowę zasad”, ale nie daje jasnych wskazówek co do stóp procentowych
Kevin Warsh rozpoczął kadencję przewodniczącego Rezerwy Federalnej od podkreślenia, że walka z inflacją będzie priorytetem, i od wyraźnego sygnału, że chce szybko przekształcić sposób, w jaki bank centralny prowadzi swoją politykę. Po posiedzeniu Fed przez dwa dni nie przekazał jednak inwestorom czytelnych wskazówek, co jego zdaniem powinno się stać ze stopami procentowymi.
W środę Warsh przeszedł tzw. test wiarygodności w oczach rynków. Kluczowe okazały się nowe projekcje przedstawione przez członków Fed, z których wynika, że wielu jego kolegów zakłada co najmniej jedną podwyżkę stóp jeszcze w tym roku. To przełożyło się na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Mimo tego Warsh nie przedstawił własnej preferowanej ścieżki stóp. Na swoim pierwszym spotkaniu w roli szefa Fed ograniczył długość komunikatu po posiedzeniu i ogłosił utworzenie kilku „task forces” (zespołów zadaniowych) dotyczących polityki pieniężnej. Takie działania były pierwszą próbą realizacji długiej krytyki sposobu funkcjonowania Fed oraz usuwania elementów, które – jego zdaniem – w ostatnich latach ograniczały formułowanie wskazówek dla rynku.
Seth Carpenter, główny ekonomista Morgan Stanley i były pracownik Fed, podkreślił, że choć Warsh jednoznacznie deklaruje chęć sprowadzenia inflacji w dół, to nadal nie jest jasne, „dokładnie w jaki sposób” ma to nastąpić.
Fed pozostawił stopy procentowe bez zmian w przedziale 3,5%–3,75%, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami. Jednocześnie 19 członków decydujących o polityce pieniężnej nadal szło w kierunku potencjalnych podwyżek: dziewięciu z nich spodziewa się co najmniej jednej podwyżki jeszcze w tym roku. W krótszym niż poprzednio komunikacie po posiedzeniu Fed zapewnił też, że „dostarczy stabilność cen”.
Warsh odniósł się też do celu inflacyjnego. Powiedział, że Fed przez pięć lat „nie dowoził” swojej 2-proc. inflacji i że teraz zamierza to naprawić, jednocześnie wskazując, że nie widzi podstaw do zmiany tego celu — skoro nie został on jeszcze osiągnięty.
Rynek zaczął wyceniać podwyżki w innym tempie niż wcześniej. Zgodnie z wyceną kontraktów futures na poziomie funduszy federalnych, inwestorzy dyskontują dwie podwyżki do końca pierwszego kwartału 2027 roku, podczas gdy przed środową decyzją Fed mówiło się o jednej.
Jednocześnie Warsh zaznaczył, że jego koledzy nie będą „związani” prognozami. Odwołał się do wysokiej niepewności dotyczącej gospodarki.
Reakcja Białego Domu była oszczędna. Prezydent Donald Trump, który uczynił z obniżania stóp jeden z testów politycznych przy wyborze nowego szefa Fed, w środę skomentował decyzję Fed utrzymującą stopy bez zmian słowami „it's alright, whatever”, nazywając Warsha „a very good guy”.
W ten sposób Warsh — jak oceniali obserwatorzy — zdołał utrzymać równowagę między oczekiwaniami administracji a narracją rynkową. Julia Coronado, założycielka MacroPolicy Perspectives LLC, zwróciła uwagę, że na pierwszy rzut oka trudno ocenić, czy Warsh chciał być „jastrzębi” czy nie. Jej zdaniem nowy przewodniczący nie wyszedł z tezą, że „trzeba podnieść stopy”, bo inflacja jest problemem; zamiast tego mówił, że stabilność cen jest mandatem Fed i bank ma ją dostarczyć.
Jak zapowiadał, Warsh od razu zaczął też wdrażać swój pomysł na zmianę funkcjonowania Fed. Usunął z komunikatu oraz konferencji prasowej element „forward guidance”, czyli wskazówki co do ścieżki stóp procentowych — mechanizmu, który wielu uważa za zbyt wczesny do formułowania, gdy stopy są jeszcze blisko zera. Równocześnie zrezygnował z przedstawiania własnej projekcji stóp w tzw. „dot plot” (wykresie kropek z medianami prognoz członków Fed).
Najważniejsza zapowiedź dotyczyła jednak powołania pięciu zespołów zadaniowych, które mają przyjrzeć się m.in. temu, jakie dane Fed wykorzystuje do prognozowania gospodarki oraz jak bank centralny wdraża swoją politykę pieniężną. Warsh poinformował, że aktywnie rekrutuje zarówno specjalistów wewnętrznych, jak i zewnętrznych, a zespoły mają przedstawić wnioski najpóźniej do końca roku. Taki harmonogram ogranicza obawy niektórych obserwatorów, że Warsh mógłby wejść do Fed „jak czołg” i przeprowadzić szerokie zmiany naraz — w instytucji przyzwyczajonej do znacznie wolniejszego tempa.
Na starcie swojej kadencji Warsh zebrał też punkty za umiarkowany, „strawny” sposób komunikowania zmian: odniósł się do perspektywy Federal Open Market Committee i dał sygnał, że przeobrażenia są w toku, ale bez nadmiernej kategoryczności.
Heather Long, główna ekonomistka w Navy Federal Credit Union, zauważyła, że poprzeczka dla Kevina Warsha była niska, a on ją w tym pierwszym dniu przeskoczył.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.