Dlaczego Microsoft nie jest wyborem menedżera portfela w segmencie AI
Dan Niles, założyciel Niles Investment Management i zarządzający portfelem, dzieli się swoją perspektywą na temat Microsoft (MSFT) na tle trendów w obszarze AI.
Zdaniem Nilesa problemem jest to, że Microsoft nie ma własnego, wiodącego dużego modelu językowego. Dostęp do takich narzędzi spółka ma poprzez ChatGPT oraz OpenAI.
Niles zwraca też uwagę na ryzyko tzw. disintermediacji, czyli sytuacji, w której AI wypiera produkty i usługi dotychczas oferowane przez firmy. Jego zdaniem widać to po doniesieniach o zmianach w wydatkach na oprogramowanie.
Jako przykład podaje informacje, że Starbucks planuje wydawać 400 mln USD rocznie na oprogramowanie i jednocześnie korzysta z modeli AI, aby ograniczać tę skalę wydatków. Niles wskazuje przy tym, że część rozwiązań ma być oparta o technologie Microsoft, a dodatkowo pojawia się też IBM.
Według Nilesa to wzmacnia jego niechęć do Microsoft. Menedżer podkreśla również, że Microsoft ma 27% udziałów w OpenAI. Jego zdaniem OpenAI znajduje się „pomiędzy” dwoma konkurencyjnymi podejściami: z jednej strony Anthropic, który od początku koncentruje się na rynku korporacyjnym (w którym firmy są gotowe płacić), a z drugiej strony Google, dominujące po stronie konsumenckiej.
Niles dodaje, że w przypadku rynku konsumenckiego ludzie są przyzwyczajeni do tego, że zapytania do wyszukiwarki można wpisywać i dostawać odpowiedzi za darmo.
W efekcie Niles uważa, że przy braku własnego modelu językowego Microsoft może mieć trudność z dopięciem całej układanki opartej na cudzych technologiach oraz własności intelektualnej.
Na koniec menedżer wskazuje inne spółki jako potencjalnie lepsze alternatywy. Jako przykład podaje Meta, która — jego zdaniem — posiada własny duży model językowy i notuje się znacznie taniej niż Microsoft.
Dyskusje o IBM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.