Deutsche Bank dostrzega poważne ryzyko dla giełdy
Deutsche Bank ostrzega inwestorów, że spokojne perspektywy inflacji, stóp procentowych i wzrostu gospodarczego mogą opierać się na niestabilnych założeniach.
Globalne rentowności obligacji osiągnęły najwyższe poziomy od wielu lat. Jednocześnie ceny akcji i obligacji przedsiębiorstw nadal odzwierciedlają odporny wzrost gospodarczy, słabnącą inflację oraz umiarkowane zacieśnianie polityki pieniężnej przez banki centralne. Najnowszy raport Deutsche Banku dotyczący zaburzeń na rynkach wskazuje, że coraz trudniej uzasadnić takie połączenie, ponieważ rosną koszty energii, żywności i surowców.
Ropa Brent kosztowała około 96 USD za baryłkę, wobec 82,49 USD miesiąc wcześniej. Wzrost cen nastąpił w czasie nasilających się zakłóceń w rejonie Cieśniny Ormuz. Kontrakty terminowe na gaz ziemny w Europie osiągnęły najwyższy poziom od początku 2023 roku. W sierpniu mocno wzrosły także ceny cukru, pszenicy i kukurydzy.
Mimo to rynki nadal zakładają, że w ciągu najbliższego roku koszty energii spadną. Cena kontraktu na ropę Brent z dostawą za sześć miesięcy wynosiła około 83 USD, podczas gdy kontrakt z dostawą w najbliższym miesiącu kosztował 96,20 USD. Taka różnica w cenach zakłada w praktyce powrót transportu morskiego do normalnego funkcjonowania. Jeśli to założenie się nie sprawdzi, oczekiwania inflacyjne, rentowności obligacji i wyceny aktywów mogą jednocześnie ulec zmianie.
Kolejne zagrożenie wiąże się z Rezerwą Federalną Stanów Zjednoczonych. Deutsche Bank wskazał, że w czterech z ostatnich pięciu lat inwestorzy zaniżali skalę jej jastrzębiego nastawienia. Wcześniej rynek oczekiwał dwóch obniżek stóp do września, jednak nie doszło do żadnej z nich. Obecnie inwestorzy przypisują 60-procentowe prawdopodobieństwo podwyżce stóp.
Tymczasem wskaźnik cen płaconych przez firmy z sektora usług w badaniu ISM osiągnął w sierpniu najwyższy poziom od czterech lat. Historycznie taki odczyt był zgodny z inflacją w Stanach Zjednoczonych przekraczającą 5%. Podobne przekonanie o spokojnym rozwoju sytuacji widać w podejściu do Europejskiego Banku Centralnego, mimo silniejszego wzrostu gospodarczego i wyższych cen energii.
Dlaczego inwestorom giełdowym trudniej będzie uniknąć problemów
Zagrożeniem nie jest wyłącznie wyższa inflacja. Szok podażowy wywołany wzrostem cen energii może jednocześnie podnosić ceny i osłabiać wzrost gospodarczy. To ograniczałoby marże przedsiębiorstw, czyli różnicę między przychodami a kosztami, a bankom centralnym utrudniałoby udzielenie gospodarce wsparcia.
W efekcie powstaje bardzo wąska strefa miękkiego lądowania. Akcje i obligacje przedsiębiorstw mogą zachować odporność, jeśli wzrost gospodarczy wytrzyma wyższe realne rentowności obligacji, czyli rentowności po uwzględnieniu inflacji, a presja ze strony cen surowców osłabnie. Utrzymująca się inflacja może jednak wymusić zdecydowane podwyżki stóp dokładnie w momencie, gdy droższe finansowanie zacznie ograniczać popyt.
Dla inwestorów oznacza to, że ceny ropy, badania oczekiwań inflacyjnych oraz prognozy dotyczące decyzji Fedu mają obecnie bezpośrednie znaczenie dla wycen akcji. Z tego powodu najbliższy raport o inflacji będzie szczególnie ważny.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółkiDyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.