SpaceX (Space Exploration Technologies, ticker NASDAQ: SPCX) zadebiutowała na giełdzie z dużym rozgłosem i gwałtowną zmiennością kursu, jakiej rzadko się doświadcza.
Pierwsza oferta publiczna (IPO) oznacza sprzedaż akcji szerokiej publiczności. SpaceX ustaliła cenę emisyjną na 135 USD za akcję, akcje otworzyły sesję około 150 USD, a pierwszego dnia zamknęły na 161 USD. Popyt napędzony krótkoterminową dynamiką (momentum) doprowadził następnego dnia do wzrostu o mniej więcej 20%. Kurs dalej rósł do szczytu w okolicach 226 USD, po czym się wycofał i obecnie handluje przy około 162 USD — wciąż nieco powyżej ceny otwarcia.
Ten szybki wzrost i równie szybkie cofnięcie podkreślają wysoką zmienność, jaka często towarzyszy wyczekiwanym debiutom. Widzę tu wyraźną paralelę do debiutu Snowflake (NYSE: SNOW) we wrześniu 2020 r.
Snowflake ustaliło cenę emisyjną na 120 USD, otworzyło sesję na 245 USD i pierwszego dnia zamknęło na 254 USD — ponad dwukrotny wzrost wartości. Miesiąc później kurs osłabł z pierwszego dnia, ale nadal handlowano nim w okolicach 240 USD. Do grudnia 2020 r. spółka utrzymywała wyższą wycenę, a rok po debiucie kurs zbliżył się do 300 USD.
Do listopada 2021 r., czyli nieco ponad rok po debiucie, Snowflake osiągnął historyczny szczyt 402 USD. Inwestorzy, którzy kupowali blisko tego szczytu, odczuli później znaczne straty; przy kursie blisko 260 USD są teraz niżej o około 35%. Po niemal sześciu latach akcje Snowflake w zasadzie dały inwestorom zwrot bliski zeru, co odbiega od oczekiwań wielu kupujących na starcie.
W przypadku Snowflake wzrost pierwotnie napędzały kilka czynników: niskie stopy procentowe sprzyjały spółkom wzrostowym, rosnące narracje o cyfrowej transformacji i big data przyciągnęły szerokie zainteresowanie, a udział znanych inwestorów, takich jak Berkshire Hathaway, dodał zaufania. To wywołało klasyczny strach przed przegapieniem okazji (FOMO), szczególnie wśród inwestorów detalicznych.
SpaceX z kolei przyciągnęła uwagę jako największy debiut w swojej kategorii, łącząc atrakcyjną narrację: eksplorację kosmosu, rakiety wielokrotnego użytku, usługę internetową Starlink oraz wizję Elona Muska dotyczącą infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Te elementy przyciągnęły traderów korzystających z dynamiki, fundusze nastawione na wzrost oraz inwestorów detalicznych.
Mimo że fundamenty i pozycja rynkowa SpaceX różnią się od Snowflake, schemat jest podobny: hype prowadzi do gwałtownych skoków cen, a potem często następuje okres konsolidacji lub korekty. Inwestorzy, którzy gonili wczesny wzrost SpaceX, mogą być narażeni, jeśli entuzjazm ostygnie i kurs wróci do bardziej umiarkowanej wyceny.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.