Co trzeci inwestor ma większy dług na karcie niż oszczędności emerytalne
Amerykanie, którzy obecnie wpłacają do zakładowego planu emerytalnego, takiego jak 401(k), uważają, że na spokojną emeryturę będą potrzebować 1,2 mln USD oszczędności.
Około połowa z nich nie powinna liczyć na to, że uda się osiągnąć ten cel. W badaniu deklarowano, że na emeryturze będą mieli mniej niż 500 000 USD oszczędności, w tym 24% badanych uważa, że jest mało prawdopodobne, by udało im się odłożyć 250 000 USD.
Wyniki pokazują też narastające obawy o finanse po zakończeniu pracy. Ponad 80% respondentów martwi się, że na emeryturze może zabraknąć im pieniędzy.
Badanie przeprowadzono w dniach od 20 marca do 15 kwietnia. Objęto 1 500 inwestorów w wieku od 30 do 79 lat, w tym 382 osoby będące na emeryturze.
Najbardziej alarmujący wynik dotyczy długu na kartach kredytowych: co trzeci ankietowany zadeklarował, że ma większe zadłużenie na karcie kredytowej niż oszczędności emerytalne.
Skąd bierze się luka emerytalna?
W ciągu ostatnich dwóch lat prawie 3 na 10 badanych osób ograniczyło kwotę, którą wpłaca do zakładowego planu emerytalnego.
Dla około 7 na 10 uczestników planu największą przeszkodą w oszczędzaniu na emeryturę są rosnące koszty podstawowych wydatków, takich jak ochrona zdrowia, opłaty za media, ubezpieczenia i koszty mieszkaniowe.
Prawie jedna trzecia osób oszczędzających w planach emerytalnych nie ma pojęcia, jak są podzielone ich środki między akcje, obligacje i rachunki gotówkowe.
Ci, którzy wiedzą, jak inwestowane są ich pieniądze, deklarują ostrożną strukturę portfela. Na wszystkich kontach emerytalnych, w tym w planach zakładowych, IRA i innych, około 1/4 oszczędności jest lokowana w gotówce (25%), 27% trafia na akcje, a 17% na obligacje.
Taka koncentracja na gotówce może ograniczać szanse na szybszy wzrost środków, szczególnie u osób młodszych, które mają długi horyzont czasowy. W badaniu wskazywano, że część osób robi to celowo, kierując się obawą przed zbyt dużą utratą pieniędzy w razie spadku na rynku akcji.
Jeśli ktoś nie planuje przejścia na emeryturę w najbliższych pięciu latach, trzymanie 1/4 oszczędności w gotówce wiąże się ze znacznym kosztem alternatywnym.
Trudno też zrealizować cel oszczędności na poziomie „sześciu cyfr”, jeśli tak duża część przyszłych środków emerytalnych trafia na rachunek gotówkowy o oprocentowaniu — przykładowo — poniżej 3,6%, czyli praktycznie na poziomie bieżącego tempa inflacji.
W praktyce oznacza to, że uczestnicy mogą mieć cel emerytalny na poziomie miliona dolarów, ale mieć trudność z przełożeniem dobrych intencji na długoterminową gotowość finansową.
Jest też sygnał poprawy w spłacaniu kart
Pojawia się jednak pewien pozytywny sygnał.
Są oznaki, że Amerykanie z wysokimi saldami na kartach kredytowych zaczynają lepiej spłacać swoje zobowiązania z miesiąca na miesiąc.
To w dłuższej perspektywie może uwalniać środki do wpłat na emerytalne konta.
Według raportu Federal Reserve Bank of Philadelphia dotyczącego tego, jak gospodarstwa domowe korzystają z kart kredytowych, w pierwszym kwartale 2026 rekordowo wysoki odsetek posiadaczy rachunków kartowych — około 37% — spłacał w całości saldo każdego miesiąca.
Jeśli wziąć pod uwagę, że w tym badaniu część ankietowanych wykazała wyższy dług na kartach kredytowych niż oszczędności emerytalne, te dane są warte odnotowania.
Jeżeli nie jesteś jeszcze wśród osób, które potrafią spłacać saldo kart w całości co miesiąc, jednym ze sposobów na szybkie zmniejszenie zadłużenia jest karta z przeniesieniem salda z oprocentowaniem 0%, jeśli spełniasz warunki.
Możesz przenieść swoje droższe zadłużenie z obecnej karty na nową kartę z promocyjną stawką 0% utrzymującą się do 21 miesięcy. Trzeba jednak uwzględnić opłatę za transfer w wysokości 3%–5%, ale długi okres bez odsetek może dać przestrzeń, by zacząć spłacać saldo.
Pomaga też ustawienie automatycznych płatności comiesięcznych z rachunku bieżącego na poczet stałych zobowiązań oraz spłacanie więcej niż minimum.
Jeżeli masz kilka sald na różnych kartach, a karta z transferem salda lub pożyczka gotówkowa nie pokrywają całego zadłużenia, zalecano kierowanie jak największej kwoty w pierwszej kolejności na kartę z najwyższym RRSO (APR, czyli roczne oprocentowanie) — przy jednoczesnym regularnym spłacaniu pozostałych zobowiązań.
Dla osób marzących o zostaniu „milionerem” na emeryturze, bez względu na wybraną strategię, czas na opanowanie długu na kartach kredytowych jest teraz.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.