Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie ropa Brent notowana była w rejonie 60 USD za baryłkę. Gdy walki się nasiliły, napływ informacji z regionu wywindował ceny do nieco ponad 130 USD. Obecnie, gdy obie strony wyglądają na bliskie wstępnego porozumienia mającego zakończyć konflikt, ropa handluje w okolicach 80 USD.
Logicznie rzecz biorąc, część uczestników rynku zakłada, że przy utrzymaniu ustaleń cena może wrócić szybko w okolice 60 USD. Jednak dwie największe spółki energetyczne na świecie, ExxonMobil (NYSE: XOM) i Chevron (NYSE: CVX), ostrzegają, że fundamenty branży są słabsze, niż dotąd zakłada Wall Street. W praktyce może to oznaczać wyższe, a nie niższe, ceny ropy, gdy fundamenty zaczną ponownie dyktować dynamikę rynku.
Co stoi za napięciem na rynku ropy
Konflikt na Bliskim Wschodzie w praktyce ograniczył funkcjonowanie Cieśniny Ormuz. Szacuje się, że około 20% światowych przepływów ropy przechodzi przez ten wąski przesmyk. To skala na tyle duża, że samo „odcięcie dopływu” uruchamia kaskadę skutków — nie da się liczyć, że nic się nie wydarzy.
Pierwszym, najbardziej widocznym efektem był szybki wzrost cen energii, ale to tylko część problemu. Równolegle firmy i kraje musiały radzić sobie z mniejszą dostępnością ropy. Branża energetyczna potrafi przechodzić przez mniejsze zakłócenia, takie jak opóźnienia w transporcie, które potrafią rozbić normalny przepływ ropy i gazu. Stąd funkcjonowanie rezerw energetycznych — w czasie konfliktu były one wykorzystywane, aby złagodzić uderzenie w podaż.
Exxon i Chevron zwracają uwagę, że zapasy są obecnie na niepokojąco niskich poziomach. W liczbach widać to m.in. w danych o amerykańskich rezerwach strategicznych: w połowie czerwca strategiczny zapas ropy w USA spadł do ok. 340 mln baryłek, czyli najniższego poziomu od 40 lat. Co prawda spadek rozpoczął się w 2011 r., zanim doszło do obecnego konfliktu, a od połowy 2023 r. rezerwy zaczęto odbudowywać. Teraz jednak wypracowane wcześniej wzrosty zostały utracone i USA muszą zacząć od nowa — podobne działania prowadzą też inne kraje i spółki.
Dlaczego wyższe ceny mogą pojawić się mimo otwierania podaży
Sektor energii nie działa jak przełącznik. Proces wydobycia, transportu i przetwarzania ropy oraz gazu wymaga czasu i jest rozłożony w cyklu. Gdy tempo informacji o konflikcie słabnie, fundamenty rynku energii mają wrócić do pierwszego planu. Exxon i Chevron podkreślają, że teraz fundamenty nie wyglądają korzystnie.
W dłuższym horyzoncie obserwatorzy branży, m.in. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), spodziewają się nadpodaży, która przełoży się na niższe ceny energii. Ten scenariusz nie jest jednak oczekiwany przed 2027 r. IEA zaznacza, że stabilizacja rynku może potrwać miesiące — pod warunkiem, że porozumienie w sprawie zakończenia działań wojennych utrzyma się.
Według IEA światowe rezerwy mogą osiągać historycznie niskie poziomy, zanim więcej ropy zacznie realnie docierać pod koniec 2026 r. To oznacza, że przed sektorem może być jeszcze okres niepewności. Biorąc pod uwagę historyczną zmienność branży, wzrost cen ropy w krótkim lub średnim terminie nie byłby zaskoczeniem.
Dlaczego w tym środowisku prym mogą wiodą „giganci”
Wstrząsy na rynku energii są w dużej mierze wpisane w cykl branży. Dlatego inwestorzy, którzy chcą utrzymać ekspozycję na sektor, często kierują się w stronę dużych, finansowo mocnych i zdywersyfikowanych spółek, takich jak Exxon i Chevron.
Obie firmy pokazały, że potrafią przechodzić przez wahania w sektorze. Co istotne, od dekad regularnie podnoszą dywidendy, co ma świadczyć o odporności biznesu. Chevron jest mniejsze, ale jego rentowność dywidendy jest wyższa — w okolicach 4% — co może przyciągać inwestorów nastawionych na dochód. Jednocześnie Exxon zwykle uchodzi za jednego z najbardziej efektywnych operatorów w branży, więc wybór między tymi spółkami może zależeć od preferencji inwestora.
Czy kupować akcje ExxonMobil już teraz
Przed zakupem akcji ExxonMobil warto porównać, jak wygląda pozycjonowanie spółki na tle innych propozycji inwestycyjnych. W zestawieniach rekomendowanych spółek dla kupujących „na teraz” ExxonMobil nie znalazł się w wybranej dziesiątce. Podawane są też przykłady wyników z wcześniejszych list, w tym dla Netflix (decyzja z 17 grudnia 2004 r.) oraz Nvidii (15 kwietnia 2005 r.). Wskazano również, że średni łączny zwrot dla programu Stock Advisor wynosi 936%, wobec 209% dla S&P 500.
Wyceny i decyzje inwestycyjne pozostają po stronie inwestora — kluczowe jest jednak to, że rynek ropy może być jeszcze podatny na wzrosty mimo spadku cen z historycznego szczytu, głównie przez niskie zapasy i wolne tempo normalizacji podaży.
Dyskusje o CVX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.