Ceny ropy naftowej rosły w czwartek w związku z nasileniem konfliktów na Bliskim Wschodzie. Zwiększyło to obawy przed utrzymaniem się wysokiej inflacji. Presja cenowa, napędzana wzrostem kosztów energii, jest powszechnie uznawana za czynnik, który może skłonić Europejski Bank Centralny (EBC) do podwyżki stóp procentowych tego popołudnia.
Dla inwestorów ważniejsze od samej decyzji będą komentarze prezes EBC Christine Lagarde dotyczące perspektyw kolejnych podwyżek. Mogłyby one negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy w całej strefie euro.
Europejskie indeksy pozostawały bez większych zmian przed decyzją EBC, po spadkach na większości azjatyckich rynków. Euro było stabilne wobec głównych walut.
„Globalne rynki akcji przeszły do defensywy, ponieważ kolejny wzrost cen ropy nasilił obawy rynku dotyczące inflacji” – powiedział Patrick Munnelly, strateg rynkowy w Tickmill Group.
Ropa Brent z Morza Północnego, będąca głównym międzynarodowym punktem odniesienia dla cen, kosztowała około 102 USD za baryłkę. W środę jej cena po raz pierwszy od końca lipca przekroczyła 100 USD.
Stany Zjednoczone i Iran wymieniają ataki w rejonie cieśniny Ormuz. Arabia Saudyjska jest natomiast uwikłana w konflikt z jemeńskimi rebeliantami, którzy – według doniesień – próbują przejąć kontrolę nad cieśniną Bab al-Mandab prowadzącą do Morza Czerwonego. W tej sytuacji niewiele wskazuje na to, by transport surowców energetycznych z regionu Zatoki Perskiej wkrótce wrócił do normy.
Rosnące ceny ropy zwiększają oczekiwania, że Rezerwa Federalna oraz inne banki centralne będą musiały podnieść stopy procentowe bardziej, niż chciałyby to zrobić, aby ograniczyć wzrost cen.
Obawy przed inflacją podbijają również rentowność obligacji skarbowych. Zwiększa to niepokój związany z wysokim zadłużeniem państw.
Na rynku spółek akcje Nintendo spadły o prawie 5% po internetowej prezentacji zapowiadanych gier. Analityk Serkan Toto z Kantan Games ocenił wydarzenie jako „bardzo rozczarowujące”.
Toto powiedział, że pod względem nowych gier japoński gigant branży rozrywkowej „pokazał już wszystko, co ma” na ten rok kalendarzowy. Jego zdaniem w ofercie brakuje dużych, oryginalnych produkcji.
„Nie mają zbyt wiele i myślę, że inwestorzy to rozumieją” – powiedział.
W środę Apple zaprezentował pierwszego składanego iPhone’a, rozpoczynając erę nowego dyrektora generalnego, Johna Ternusa. Akcje spółki spadły przed premierą o 0,3%, a w handlu przed otwarciem Wall Street pozostawały niemal bez zmian.
Najważniejsze dane około godziny 10:30 GMT:
- Ropa Brent z Morza Północnego: wzrost o 0,6%, do 101,83 USD za baryłkę
- West Texas Intermediate: wzrost o 1,3%, do 97,25 USD za baryłkę
- Londyn – FTSE 100: spadek o 0,4%, do 10 628,68 pkt
- Paryż – CAC 40: wzrost o 0,2%, do 8 170,13 pkt
- Frankfurt – DAX: spadek o 0,1%, do 25 554,24 pkt
- Tokio – Nikkei 225: wzrost o 0,2%, do 65 270,95 pkt na zamknięciu
- Hongkong – Hang Seng Index: spadek o 1,3%, do 24 954,47 pkt na zamknięciu
- Szanghaj – Composite: spadek o 0,4%, do 3 934,40 pkt na zamknięciu
- Nowy Jork – Dow: spadek o 0,8%, do 52 380,66 pkt na zamknięciu
- Euro/dolar: bez zmian, na poziomie 1,1629 USD
- Funt/dolar: spadek do 1,3541 USD z 1,3544 USD w środę
- Euro/funt: wzrost do 85,88 pensa z 85,86 pensa
- Dolar/jen: wzrost do 153,90 JPY z 153,65 JPY
Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczneDyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.