Boeing (BA) spadł 6,3% po nowych opóźnieniach 777X i problemach z dostawami
Regulatorzy wznowili kontrole nad programem 777X, co może przesunąć certyfikację (zatwierdzenie przez regulatorów) samolotu na koniec lat 2020. To przedłużenie procesu certyfikacji zwiększa ryzyko dalszych opóźnień w dostawach 777X do klientów.
Równocześnie problemy w łańcuchu dostaw ograniczają produkcję 737 MAX. W praktyce oznacza to, że Boeing nie może w krótkim terminie przyspieszyć dostaw i powiązanych przychodów z tego modelu.
Na targach lotniczych Farnborough Boeing prezentuje 777X i drona MQ-28 Ghost Bat. Ekspozycja ma na celu odbudowę zaufania klientów i regulatorów oraz pokazanie możliwości w segmencie obronnym, w tym platform autonomicznych.
Dla inwestorów kluczowe założenie jest takie: Boeing musi ustabilizować programy komercyjne i stopniowo przekształcić duży portfel zamówień (backlog — niezrealizowane zamówienia) w powtarzalny, zyskowny przepływ gotówki. Najważniejszym krótkoterminowym katalizatorem pozostaje normalizacja produkcji.
Najnowsze problemy z 777X i ograniczenia produkcyjne 737 MAX nie wprowadzają nowego rodzaju ryzyka, ale wzmacniają już istniejące ryzyko realizacji — czyli ryzyko opóźnień w produkcji i certyfikacji.
Pokazanie 777X i MQ-28 na Farnborough łączy dwie strony sytuacji: krótkoterminowe naciski związane z certyfikacją i dostawami oraz potencjalne, długoterminowe przychody z rozwijającego się portfolio obronnego opartego na platformach autonomicznych.
W prezentowanych prognozach Boeing zakłada osiągnięcie 125,6 mld USD przychodów i 7,9 mld USD zysku do 2029 r. Realizacja tych prognoz wymaga średniego wzrostu przychodów o 10,9% rocznie oraz wzrostu zysku o 6,0 mld USD z poziomu 1,9 mld USD obecnie.
Na tej podstawie szacowana wartość godziwa akcji wynosi 270,00 USD, co przekłada się na około 24% potencjalnego wzrostu względem bieżącej ceny.
Bardziej optymistyczne szacunki analityków wcześniej przewidywały około 133 mld USD przychodów i 11,7 mld USD zysku do 2028 r. Najnowsze opóźnienia 777X i problemy z 737 MAX pokazują jednak, jak daleko takie prognozy mogą odbiegać od rzeczywistości, gdy certyfikacja i produkcja napotykają przeszkody.
Dla osób rozważających inwestycję w Boeinga kluczowe pytanie brzmi, czy spółka zdoła w nadchodzących kwartałach uspokoić kwestie regulacyjne i rozwiązać wąskie gardła w łańcuchu dostaw tak, by przywrócić normalny rytm produkcji.
Dyskusje o BA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.