Barclays podkreśla, że mimo licznych obaw na rynku aut w USA dotyczących cen i dostępności, General Motors oraz cała branża nadal wykazują odporność.
Analityk Dan Levy wskazał, że w USA utrzymuje się silny popyt, a ceny pozostają stabilne. W jego ocenie przekłada się to na wyniki GM, co w praktyce widać w wynikach za drugi kwartał.
Zdaniem Barclays GM osiągnął pozytywny wynik („beat”) i jednocześnie podniósł prognozy na 2026 rok. Analityk dodał, że ważnym elementem była kwestia trwałości tej poprawy. W rozmowie o wynikach spółka miała wskazać, że w 2027 roku rezultaty mają być wyższe, co sugeruje, że strumień zysków będzie stopniowo rosnąć.
Levy zaznaczył, że istotną rolę w tej stabilności odgrywa sprzedaż pick-upów i SUV-ów. Wskazał też na komentarz CEO Mary Barry, że średnia cena sprzedawanego auta wynosi około 52 000 USD. W jego ocenie w takich realiach to wysoka wartość, a jednocześnie nadal utrzymują się ceny.
Analityk zwrócił uwagę, że mimo wcześniejszych taryf producenci potrafili przenosić wzrost cen na konsumentów, ograniczając część kosztów wynikających z taryf. Jednocześnie podkreślił, że wolumen sprzedaży generalnie pozostaje pod kontrolą, a ceny się nie załamują.
Barclays tłumaczy ten obraz przede wszystkim tym, że konsumenci z wyższych dochodów wciąż wspierają popyt. Analityk mówi też o „K-shaped economy”, czyli sytuacji, w której różne grupy społeczne doświadczają różnych tempa poprawy. W takim układzie wolumen może być ograniczany przez wyższe ceny, ale rośnie siła rynku wtórnego: więcej osób szuka używanych aut.
W rozmowie wrócono także do kwestii nowych taryf. Analityk ocenił, że stworzyły one realne utrudnienia, szczególnie w planowaniu i przepływach handlowych.
Barclays wskazuje, że kluczowe są kolejne decyzje dotyczące USMCA (umowy handlowej między USA, Meksykiem i Kanadą). Zwrócono uwagę na pytanie, czy zostanie wypracowane porozumienie trójstronne, czy raczej osobne umowy dwustronne.
Największa niewiadoma dotyczy kosztów. Analityk ocenił, że chodzi zarówno o auta importowane z Meksyku do USA, jak i o części. W jego ujęciu części spełniające wymagania USMCA dla aut produkowanych w USA były dotąd objęte zwolnieniem z taryf, ale miało ono charakter czasowy. Pojawia się więc pytanie, czy zwolnienie stanie się stałe i jak to wpłynie na koszty.
Jednocześnie Barclays ocenia, że spółka i pozostali producenci radzą sobie z taryfami, ograniczając ich negatywny wpływ. Dodatkowo wskazano na element planów „reshoring”, czyli przenoszenia produkcji bliżej USA: w przypadku GM i innych firm ma on rozpocząć się w przyszłym roku, co ma pomóc w łagodzeniu kosztów związanych z taryfami.
Dyskusje o GM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.