Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Banki z Sydney do Londynu ruszają po stanowiska szefa ds. AI, bo rynek pracy potrafi szybko zmieniać zasady gry

Redakcja InwestHub · 15 czerwca 2026 20:24

W ciągu ostatnich trzech miesięcy liderzy kilku banków obsadzali kluczowe funkcje w obszarze sztucznej inteligencji. W roli seniora pojawili się m.in. przedstawiciele HSBC Holdings, Commonwealth Bank of Australia oraz Lloyds Banking Group.

To stanowisko potrafi wiązać się z wynagrodzeniem sięgającym niemal 3,5 mln USD rocznie. Z racji tego, że chodzi o kompetencje rzadko spotykane na rynku, firmy często próbują „ściągać” specjalistów z konkurencji.

Wzrost zainteresowania tą funkcją wywołał jednak rozmowę o tym, jak długo stanowisko w ogóle będzie potrzebne. Widać bowiem założenie, że gdy bankowcy staną się coraz bieglejsi w codziennym korzystaniu z systemów opartych na agentach i narzędziach AI, rola „szefa ds. AI” może stracić sens w kolejnych latach.

David Hardoon, który odszedł ze Standard Chartered Plc w marcu po krótszym niż rok pełnieniu funkcji globalnego szefa AI enablement, powiedział, że każdy chief AI officer powinien wychodzić z założenia, iż „nie powinien mieć roli w przyszłości”. Dodał przy tym, że firm nie „mają chief Excel officer” ani „chief email officer”.

Według danych IBM Institute for Business Value odsetek organizacji z chief AI officer wzrósł w tym roku do 76% z 26% w 2025 r. Instytut przeprowadził ankietę wśród 2 000 dyrektorów generalnych w 33 krajach w 21 branżach.

W Singapurze — na podstawie danych LinkedIn — szefowie obszaru AI należą do najszybciej rosnących kategorii ofert pracy. Jednocześnie popyt na specjalistyczne talenty technologiczne wciąż przewyższa podaż.

Ruch kadrowy przekłada się na konkretne liczby: przeciętne pakiety wynagrodzeń menedżerów na tym poziomie to około 1,6 mln USD, a najlepiej opłacani mogą zbliżać się do 3,5 mln USD. Dokładne stawki rzadko jednak trafiają do publicznej wiadomości.

Presja na obsadzenie stanowiska wynika też z szerszego problemu: banki, które mają trudność z wdrażaniem rozwiązań AI, obawiają się utraty klientów, udziałów w rynku i talentów na rzecz rywali. Jednocześnie samo powołanie chief AI officer nie daje gwarancji sukcesu, a instytucje często różnią się w interpretacji, czym dokładnie ma zajmować się ta rola.

Pei Ying Chua, główna ekonomistka dla regionu Azja i Pacyfik w LinkedIn, wskazuje, że stanowisko spełnia kilka funkcji naraz. Po pierwsze ma pozwalać uporządkować i nadać sens strategii AI w firmie — bo strategie nie są identyczne, a czasem sprowadzają się także do decyzji, co robić, a czego nie.

Chua podkreśla, że częścią pracy jest ustalenie odpowiedzialności za trening modeli AI w banku oraz to, czy proces powinien podlegać działowi HR, strukturze cyfrowej, czy też szefowi technologii (CTO). Jej zdaniem szerokie, firmowe wdrożenia zwykle trafiają do HR, natomiast bardziej wyspecjalizowane programy mogą znajdować się gdzie indziej.

Niektórzy wysokiej klasy menedżerowie są przekonani, że rola chief AI officer „zniknie” w przyszłości i wchłonie ją organizacja. Peng Zhao, prezes Citadel Securities, ocenił, że stanowiska chief AI officer nie będą potrzebne w długim terminie, ponieważ AI stanie się częścią „stosu technologicznego” podobnie jak smartfony czy komputery osobiste.

— Nie mamy head of mobile devices — powiedział, odnosząc się do analogii, którą przedstawił podczas wydarzenia Global Financial Leaders’ Investment Summit w Hong Kongu w listopadzie.

Na razie jednak rynek edukacyjny rośnie wraz z samym tytułem. Szkoły biznesu sprzedają kursy pod nazwą chief AI officer. Przykładowo University of Chicago’s Booth School of Business uruchomiło program za około 28 000 USD za 10-miesięczny cykl, a Duke University, Cornell University i University of Michigan wprowadziły podobne inicjatywy. Zwykle są one dopasowane do osób w połowie kariery, które chcą podnieść kwalifikacje.

— Tempo wzrostu tej roli jest szalone — stwierdził Matt Cohn, senior director of program strategy innovation w University of Chicago. Jak dodał, wielu uczestników to założyciele i dyrektorzy generalni, a także chief strategy officers, którzy mówią: potrzebuję umiejętności szefa ds. AI.

Weteran branży Ranil Boteju — wcześniej związany z Lloyds, a obecnie pierwszy chief AI officer w największym banku w Australii, Commonwealth Bank — uważa, że AI stanie się „niewidzialne” i wtopi się w to, co bank robi w każdym obszarze, mniej więcej w ciągu dekady, podobnie jak energia elektryczna.

Boteju mówił w opublikowanym w maju wideo na stronie firmy, że chief AI officer „będzie w przyszłości bardzo małą rolą”. Jego zdaniem AI będzie „osadzone we wszystkim, co robimy”, a pracownicy „nawet nie będą wiedzieć, że tam jest”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.