AstraZeneca: co stoi za wyceną jej pipeline’u i jak rynek reaguje na współpracę Billion Cell Atlas
AstraZeneca (LSE: AZN) wraca na rynek w centrum uwagi po tym, jak Illumina opisała postępy w ramach współpracy Billion Cell Atlas. AstraZeneca jest członkiem założycielem tej inicjatywy, która wykorzystuje dane genomowe oraz dane z narzędzia CRISPR na dużą skalę, by wspierać przyszłe odkrywanie leków.
Oprócz udziału w Billion Cell Atlas spółka podpisała też nową umowę licencyjną dotyczącą Zegfrovy. Mimo to zwrot z akcji w ujęciu 30 dni wynosi -6,64%, a w ujęciu 90 dni -9,09%, podczas gdy 1 rok total shareholder return (łączny zwrot dla akcjonariuszy) to 18,37%. To sugeruje, że lepiej poradzili sobie inwestorzy trzymający walory dłużej, niż ci, którzy kupili je niedawno.
W ostatnich miesiącach kurs AstraZeneca osłabł, ale nadal pozostaje wyraźnie poniżej zarówno celów wyznaczanych przez analityków, jak i szacunków wartości wewnętrznej. Powstaje więc duża różnica między tym, ile rynek jest skłonny zapłacić za spółkę, a tym, co sugerują różne modele. To rodzi pytanie, gdzie tak naprawdę znajduje się wartość godziwa.
Najnowsza narracja dotycząca wyceny zakłada 23% niedowyceny. W tym ujęciu wartość godziwa AstraZeneca wynosi 164,85 GBP i jest wyższa niż obecny kurs akcji 126,88 GBP, co sprawia, że ostatni spadek kursu może nie odzwierciedlać w pełni wyższej, długoterminowej historii zysków.
Kluczową podstawą tej wyceny ma być silny i zdywersyfikowany pipeline w późnych etapach rozwoju — szczególnie w onkologii, chorobach rzadkich oraz terapiach kardiometabolicznych — który w nadchodzących latach ma prowadzić do wielu premier „blockbusterów”. Zarząd szacuje, że nowe leki mogą wygenerować 10+ mld USD w szczytowych przychodach skorygowanych o ryzyko (peak risk-adjusted revenue). Ma to bezpośrednio wspierać zarówno długoterminowy wzrost przychodów o wyższej marży, jak i dalszą ekspansję zysków.
Rynek nie jest jednak w pełni wolny od niepewności: historia AstraZeneca może zostać zaburzona, jeśli kluczowe badania na późnym etapie napotkają przeszkody regulacyjne, albo jeśli presja cenowa uderzy w leki typu blockbuster mocniej, niż zakładają analitycy.
Rynek analizuje też sytuację AstraZeneca przez pryzmat wskaźnika P/E (cena do zysku). Bieżące P/E wynosi 25,2x, czyli więcej niż u europejskich odpowiedników (21,9x) oraz więcej niż u brytyjskiej grupy farmaceutycznej (11,8x). Współczynnik wyceny 39,1x sugeruje, że jest przestrzeń do przeszacowania (re-rating), ale jednocześnie rodzi pytanie, jak duże ryzyko wyceny inwestorzy są gotowi zaakceptować.
Dyskusje o AZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.