SpaceX (SPCX) kończy pierwsze pełne dni handlu jako spółka publiczna w spadkach. Kurs ma być na dobrej drodze, aby w tym tygodniu spaść o 18%.
W trakcie pierwszych notowań wartość rynkowa spółki sięgnęła ponad 2,5 bln USD, a teraz cofa się w okolice 2 bln USD. Przy obecnych notowaniach kurs jest blisko ceny z IPO, czyli 135 USD. Akcje osunęły się też poniżej psychologicznego poziomu 150 USD, który był ceną otwarcia.
To ważny sygnał, bo podobne zachowanie w przeszłości dotyczyło innych głośnych debiutów giełdowych: po początkowym entuzjazmie kurs zwykle ostatecznie schodził poniżej ceny oferowanej.
Wczoraj SpaceX wycenił emisję obligacji na 25 mld USD. Popyt okazał się tak duży, że spółka zwiększyła wartość oferty w porównaniu z pierwotnym celem 20 mld USD. Łącznie pojawiły się zlecenia o wartości blisko 90 mld USD.
Na pierwszy rzut oka to wygląda jak potwierdzenie mocnego zaufania inwestorów do spółki. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego spółka, która właśnie pozyskała środki w ramach IPO, potrzebuje zaraz potem zaciągnąć kolejne miliardy w finansowaniu dłużnym.
Równolegle pojawiają się informacje o „papierowych stratach” związanych z ofertą długu. Od rozpoczęcia notowań straty te mają rosnąć i łącznie wynosić ok. 305 mln USD w odniesieniu do benchmarkowych amerykańskich obligacji skarbowych.
Część osób na Wall Street interpretuje to jako kolejny znak, że kapitał wchodzi teraz w mniej korzystną fazę. Wskazuje się, że spółka finansuje i przyspiesza działania „na ile się da”, dopóki trwa okno sprzyjające pozyskiwaniu kapitału.
W tym kontekście przywoływany jest także przykład OpenAI (OPAI.PVT). Według doniesień spółka miała wstrzymać własne długo oczekiwane IPO. Inwestorzy odbierają to jako potwierdzenie, że entuzjazm wobec spółek z branży AI stygnie: koszty rosną, a wzrost przepływów pieniężnych z działalności zwalnia.
Osobno Financial Times informował, że SpaceX rozważa wejście w rynek konsumenckich usług mobilnych. Spółka ma badać model oparty o Starlink i sprzedawanie planów bezpośrednio klientom, stawiając ją w konkurencji z dotychczasowymi operatorami.
Taki plan miałby opierać się na dążeniach Starlink do usług bezpośrednio do telefonu (direct-to-cell) i dać SpaceX więcej cyklicznych, powtarzalnych przychodów. Spółka potrzebuje takich wpływów, aby bronić wyceny rzędu 2 bln USD i swoich planów dalszego wzrostu.
Dyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.