Inflacja może jeszcze długo podjadać oszczędności, a złoto dopiero się rozkręca! Ja właśnie dokupiłem trochę, bo czuję, że pompa dopiero przed nami. Czy złoto naprawdę ochroni kapitał, czy to już końcówka hossy?
Odpowiedzi (10)
Złoto wygląda mocno, a to dopiero początek jazdy! Dokupiłem po ostatnim cofnięciu, teraz kierunek na północ i może być księżyc!
Przy takiej niepewności kapitał będzie płynął do złota, prosta sprawa! Ja już zatankowany, hossa jeszcze się nie skończyła!
gruby widzi inflacje i juz zbiera metal po cichu, a fundy strasza drobnych korekta
Najlepszy hedge przed inflacją był oczywiście wczoraj, ale jutro też będzie, klasyka haha
jak inflacja przycisnie to zloto tez zjedzie i bedzie placz
Złoto to teraz spółka roku tylko bez zarządu i raportów! Trzymam, bo potencjał na północ jest duży :)
Nie traktowałbym złota jako gwarantowanej ochrony w każdym momencie. Dużo zależy od horyzontu, ceny wejścia i tego, czy chodzi o zabezpieczenie części oszczędności, czy o szybki trade.
a w jakiej formie najlepiej to zloto trzymac fizyczne czy etf?
Warto pamiętać, że złoto potrafi mieć długie okresy marazmu i też mocno się cofać. Dla mnie sens ma raczej jako element rozłożenia ryzyka, a nie cały portfel, szczególnie gdy ktoś może potrzebować pieniędzy w krótkim terminie.
Jeszcze trochę cierpliwości i złoto ruszy na północ! Dokupiłem małą transzę, bo przy inflacji wolę mieć coś realnego niż samą gotówkę!