jak portfel spada, to nagle wszyscy zostają inwestorami długoterminowymi, a po wzroście zaczyna się ubieranko leszczy haha
Odpowiedzi (11)
kazde odbicie moze byc tylko przerwa przed kolejnym zjazdem
ja tam wyszedlem czesciowo bo z tego bedzie jeszcze gleba
U mnie pomaga wcześniejsze ustalenie, po co mam daną pozycję i jaką stratę jestem w stanie spokojnie zaakceptować. Przy mocnym wzroście nie sprzedaję tylko dlatego, że jest zielono, ale czasem zmniejszam pozycję, jeśli urosła do zbyt dużej części portfela. Najważniejsze, żeby decyzja wynikała z planu, a nie z tego, co akurat krzyczy forum.
Sekta zawsze ma gotową teorię: spadek to akumulacja, wzrost to dowód geniuszu, a leszcz oczywiście kupił za późno :D
Trzymam się planu i nie panikuję, ta pompa może jeszcze długo iść na północ!
Trochę w tym prawdy, ale warto oddzielić emocje od planu. Jeśli ktoś zna horyzont, ryzyko i powód trzymania danej spółki, to nie musi zmieniać zdania przy każdej świecy. Gorzej, gdy „długoterminowo” oznacza tylko czekanie aż strata zniknie.
to nie przypadek, gruby ma swoje zagrania. fundy sypia przy spadkach, ubijaja kurs, a potem zbieraja taniej od spanikowanych
Najzdrowiej wcześniej ustalić, przy jakich założeniach wychodzę z inwestycji. Wtedy spadek nie robi ze mnie ani bohatera, ani nagle wieloletniego wizjonera. Sam staram się patrzeć na biznes, nie na komentarze po jednej sesji.
to nie korekta tylko kolejna gleba, slabe rece juz robia za plynosc
zielona sesja i juz sekta oglasza sie geniuszami, piekne ubieranko haha
fundamenty dalej gnija, a tu juz licza zyski z papieru