no to kupujemy btig i lecimy, he he :) Podnieśli guidance na 2026 i mowią o 7-9 proc wzrostu przychodow oraz okolo 200 mln kwartalnie z btig w drugiej polowie. Ale czy to wystarczy jesli tradycyjne kredytowanie zwolni i koszty finansowania zostana wyzsze? Jak wy widzicie ryzyko: skup akcji versus realny, organiczny wzrost rynkow kapitałowych?
Odpowiedzi (15)
ja dokupuje przy kazdej przecenie, trzymam :)
btig to game changer, 200 mln kwartalnie to sporo. buybacki poprawiaja eps, ja zbieram i mam spokoj.
robie popcorn i czytam wasze klotnie, lepsze niz serial :)
nie boje sie korekty, dokupuje na kazdym dolku
kawa, wykres, nerwy - codzienna rutyna inwestora :D
nie popadac w euforie. wiecej przychodow z opłat to plus, ale to tez cykliczne. warto sledzic integracje btig, marze i jak utrzymaja koszty finansowania przed soba. to nie jest twarda rekomendacja, tylko wskazowka co monitorowac.
kupilem wczoraj i juz minus, trzymac czy odpuscic?
kto sprzedaje ten bedzie zalowal, papier na lata. jesli rynki kapitałowe urosna do 10 proc to beda fajne pieniadze.
ten komunikat uwazam za ustawke, grube ryby sypia zeby zebrac tanio i potem puszczaja takie newsy żeby przestraszyc drobnych, przypadek? nie sadze
jak dla mnie jeszcze -20% i wtedy pogadamy
jak fed dalej trzyma stopy wysokie to koszty finansowania zjedza marze, nawet 200 mln kwartalnie moze nie odrobić tego efektu
masz racje co do ryzyka: guidance 7-9 proc brzmi fajnie ale klucz to marze i koszt kapitału. jesli tradycyjne kredytowanie spowolni to wzrost przychodow z btig moze nie wystarczyc, sprawdz cashflow i jak dlugo firma utrzyma marze. rozważ rozłożenie ryzyka i obserwuj kolejne kwartały
caly czas te same zagrywki, najpierw doluja kurs a pozniej tankuja jak juz wiecej pozbieraja, fundy graja swoja gre
trzymam i dokupilem w spadku, 200 mln kwartalnie w drugiej polowie to konkret jesli sie potwierdzi, na razie trzymam cierpliwie :)
czerwono jak zwykle, ta spolka to studnia bez dna