Dopłaty większe od kosztów paliwa, a kurs już mocno urósł — pachnie syfem i sypaniem
Odpowiedzi (3)
Sama różnica nie musi od razu oznaczać problemu, bo dużo zależy od zapisów w umowach i momentu rozliczenia paliwa. Przy kursie około 302 USD i ponad 30% wzrostu od początku roku rynek może już sporo wyceniać. Obserwowałbym kolejne kwartały, zamiast reagować na jeden nagłówek.
Warto rozdzielić dwie kwestie: wynik spółki i relacje z klientami. Krótkoterminowo taka nadwyżka poprawia zysk, ale jeśli klienci uznają formułę dopłat za niesprawiedliwą, może pojawić się presja na zmianę warunków. Po wczorajszym wzroście o prawie 4% nie zakładałbym też, że rynek dopiero teraz zauważył temat.
Dla mnie ważniejsze będzie to, czy te 0 USD na akcję jest powtarzalne, czy to tylko efekt różnicy w czasie pobierania dopłat i ponoszenia kosztów. Spółka wygląda mocno, ale przy takim tegorocznym wzroście margines na rozczarowanie może być mniejszy. Nie podejmowałbym decyzji wyłącznie na podstawie tej jednej pozycji w raporcie.