unh po 400 i dalej jakis ciezar na kursie, wczoraj znowu -2% a dzis ledwo odbicie. od poczatku roku niby +21%, ale cos mi tu smierdzi i moze byc gleba. ja juz wyszedlem, co dalej z tym syfem
Odpowiedzi (19)
Żona pyta, czemu znowu patrzę na czerwone świece. Mówię, że to nie stres, tylko hobby :D
Sam kurs niewiele rozstrzyga, bo dzienne ruchy są głośniejsze niż obraz z kilku miesięcy. Przy około 21% wzrostu od początku roku nie goniłbym emocji, tylko sprawdził własny horyzont i to, czy pozycja nie jest za duża.
Co tam, kreciki już kopią dno pod 400, a leszcze czekają na ubieranko haha
Ja dokupiłem, pompa dopiero się rozkręca i lecimy na północ!
Spokojnie, po takim wyniku od początku roku chwila oddechu nie przekreśla dalszego urostu, ja trzymam :)
Sprzedawać przed kolejnymi wynikami czy jeszcze poczekać?
Kto teraz zbiera akcje przy takim zachowaniu kursu?
tu chyba jeszcze będzie gleba, za dużo słabości w kursie
sekta zaraz ogłosi że każde -2% to promocja haha
Nie przywiązywałbym się do jednego dnia. Po mocnym ruchu z początku roku rynek może teraz zwyczajnie schładzać oczekiwania, więc patrzyłbym na kolejne raporty i reakcję kursu.
sypie się bez większego oporu, dna na razie nie widać
Sam wzrost od początku roku niewiele mówi, jeśli sentyment się pogarsza. Ja obserwowałbym, czy spadki słabną i czy pojawia się normalny popyt, zamiast zgadywać każdy kolejny dzień.
za chwilę ktoś nazwie to zdrową korektą i będzie trzymał do emerytury haha
Ja tam nie skreślam, takie cofnięcia potrafią szybko zmienić kierunek! Jak wróci popyt, może być pompa na północ
zarząd chyba testuje ile leszcz wytrzyma, ubieranko trwa już pełną parą :D
Ktoś wie, czy ten ruch jest na większym wolumenie? Bez tego trudno ocenić, czy to poważna zmiana trendu.
gruby trzyma kurs pod czapką, fundy sypia żeby zebrać od spanikowanych i potem będzie zdziwienie
szorty pilnują żeby nie przebiło wyżej, klasyczne ubijanie kursu zanim gruby skończy zbierać
Tu wszystko teraz zależy od makro i nastroju w sektorze. Przy drogim pieniądzu inwestorzy szybko uciekają od spółek, które nie dają pewności, a napięcia i polityka tylko dolewają oliwy do ognia