Ulta Beauty kręci się przy 484 dolarach, a po słabszym początku roku wreszcie widać trochę pompy! Pięć dni daje już około 4% na plusie, więc moim zdaniem to dopiero rozgrzewka i spółka może ruszyć na północ. Dokupiłem małą transzę — co dalej, trzymać czy jeszcze łapać okazję?
Odpowiedzi (7)
Moim zdaniem gruby pilnuje, żeby kurs nie odjechał za szybko. Fundy i szorty ubijają cenę, sypią żeby zebrać taniej, a przy -22% od początku roku łatwo wystraszyć słabe ręce.
dolar i polityka handlowa robią tu swoje konsumenci ograniczają wydatki gdy wojny i cla podbijaja nerwowosc na rynku
Przy 484 dolarach sekta już ogłasza spółkę roku, a po minusie 22% od stycznia nadal trwa ubieranko haha
Ja bym rozdzielił ocenę spółki od krótkoterminowego szumu. Kurs jest dziś około 1% niżej, ale ostatnie dni wyglądają lepiej, więc warto ustalić własny horyzont i poziom ryzyka zamiast reagować na każdą sesję. Trzymać czy redukować zależy głównie od tego, jak duża jest ta pozycja w portfelu.
rynek teraz patrzy bardziej na makro niz na sama spolke dolar i cla potrafia przycisnac konsumenta jak geopolityka sie zaostrzy to caly handel dostaje po glowie
Dokupiłem dzisiaj kolejną transzę, pompa dopiero się zaczyna — Ulta na północ!!!
Przy obecnym kursie nie patrzyłbym wyłącznie na jeden dzień, zwłaszcza że wczoraj było lekko na plusie, a ostatnie pięć sesji dało około 4%. Jeśli kupowałeś z planem na dłużej, nie podejmowałbym decyzji pod wpływem dzisiejszego spadku, ale pilnowałbym wielkości pozycji.