State Street kręci się teraz przy 21, a mimo dzisiejszego minus 1% ja nadal widzę tu potencjał na solidny urost! Od początku roku jest około 4% pod kreską, więc może właśnie buduje bazę przed większą pompą. Dokupiłem dziś małą transzę i ciekawi mnie, co dalej — trzymać spokojnie czy ktoś już myśli o wyjściu?
Odpowiedzi (5)
Banki i finansowe żyją teraz głównie oczekiwaniami co do stóp, dolara i całego makro. Jak nastroje na rynku są słabe, to nawet porządne spółki dostają rykoszetem. Tu nie ma wielkiej filozofii, kapitał ucieka od ryzyka i tyle
Ja czekam aż wykres sam powie dzień dobry na zielono :) Na razie kawa, notowania i udawanie, że minus 1% to tylko dekoracja
Kurs ostatnio nie daje wielkiego powodu do ekscytacji, ale jeden dzień czy nawet tydzień niewiele przesądza. Przy obecnym spadku od początku roku nie robiłbym gwałtownych ruchów tylko na podstawie czerwonej sesji. Sam poczekałbym na szerszy obraz i dopiero wtedy oceniał, czy dokładać.
to na razie bardziej osuwanie niż pompa, słabe rece sypia i 20 zl moze szybko peknac
Nie traktowałbym dzisiejszego ruchu jako sygnału do natychmiastowej sprzedaży. Pięć dni to około minus 1%, a od początku roku około minus 4%, więc mówimy raczej o spokojnym osłabieniu niż jakiejś katastrofie. Jeśli to ma być dłuższa pozycja, ustaliłbym sobie wcześniej poziom, przy którym zmieniam zdanie, zamiast reagować na każdą sesję.