Starlink generuje większość zysków i przychodów SpaceX, ale wycena po debiucie wygląda na wymagającą. Czy rynek rzeczywiście wycenia przyszły wzrost subskrypcji i ekspansję na AI/kosmos, czy to raczej bańka oczekiwań? Ktoś myśli, że warto wchodzić teraz, czy lepiej poczekać na więcej danych po pierwszych raportach giełdowych?
Odpowiedzi (5)
Nie lekceważyłbym Starlinka — ~11 mld USD przychodów i ~4 mld zysku operacyjnego to konkret. Jeśli subskrypcje rosną zgodnie z zapowiedziami, to duża część wyceny ma sens, ale nie twierdzę, że to pewny zakup.
Czy ktoś porównywał to do nvda czy meta po debiucie? Zastanawiam się też nad płynnością spcx i czy lepiej poczekać kilka tygodni, żeby zobaczyć ruchy instytucji.
Dla mnie problem to wycena. Kosmos i AI to mniejsza część przychodów, więc trzeba zakładać bardzo szybki wzrost, żeby uzasadnić obecną kapitalizację — to spore ryzyko.
Osobiście wolę poczekać na pierwszy raport i więcej danych o marżach Starlinka. Wolę nie podejmować decyzji tylko na podstawie obietnic dużego TAM.
wracam bo ten news nvda wygląda jak kolejny impuls dla całego sektora tech i warto przemyśleć, czy to tylko chwilowy efekt czy początek szerszych przepływów kapitału. no i jednak dla mnie osobiste podejście się nie zmienia: przy takiej skali projektu jak Starlink wycena musi brać pod uwagę długi horyzont i ryzyka, których nie rozwiąże jedna dobra wiadomość z branży AI. nie doradzam kupuj ani sprzedawaj, ale uważam że rozsądne jest nie szarżować — rozłożenie wejścia, realistyczna poduszka finansowa i plan na wypadek korekty dają więcej spokoju. obserwowałbym kolejne raporty i komunikaty nvda oraz sygnały dotyczące adopcji usług satelitarnych, a zanim podejmiesz decyzję zapytaj siebie jaki masz horyzont i ile rzeczywiście możesz stracić bez paniki. to moje zdanie, nie twarda rekomendacja 🙂