sandvik wygląda mi na kolejny papier do zjazdu, wyszedłem już i nie widzę tu dna
Odpowiedzi (12)
Nie panikowałbym wyłącznie na podstawie samego kursu. Przy takiej spółce ważniejszy jest własny horyzont i to, czy pozycja nie urosła za bardzo w portfelu. Ja bym nie zgadywał dołka, tylko pilnował założonego planu.
tu jeszcze może być sporo niżej, słabe ręce dopiero zaczną sypać
odbije może na chwilę ale kierunek dalej w dół, dla mnie zwykły syf
Ja już wyszedłem, niech teraz inni polują na odbicie
Mam wrażenie, że ktoś większy cały czas ubija kurs. Fundy potrafią postraszyć drobnych, a potem zbierać taniej. Przypadek?
Spokojnie, dno kiedyś będzie i wtedy ruszamy na północ! Ja trzymam swoje.
czemu właściwie tak wszyscy zakładają dalszy zjazd, są jakieś konkretne powody?
to już jest dno czy jeszcze można czekać z wejściem? nie chcę łapać spadającego noża
Trzymam i nawet dobrałem małą porcję. Nie wiem, czy to spółka roku, ale przy dłuższym podejściu widzę tu miejsce na urost. Bez szarżowania, ale ja nie oddaję papieru przy pierwszym strachu!
Ja tam dokupiłem, bo takie przeceny często kończą się ruchem na północ! Sandvik jeszcze pokaże pompa :)
Rozumiem takie podejście, ale przy spadkach warto pilnować, czy nie zmienia się fundament i perspektywy dla branży. Sam nie zakładałbym z góry ani szybkiego odbicia, ani dalszego zjazdu — lepiej mieć własny poziom ryzyka i plan, gdyby presja się utrzymała.
czemu sandvik tak słabnie i gdzie widzicie możliwe dno?