Roku znowu sobie drepcze w górę, dziś okolice 144 zł i od początku roku już jakieś 33% na plusie. Haha, zaraz sekta ogłosi, że to dopiero rozgrzewka, a reszta będzie robić ubieranko na szczycie. Co dalej z kursem — trzymać i patrzeć na ten cyrk, czy jednak realizować zysk?