znowu sypia i chyba jeszcze nie ma dna, portfel topnieje codziennie po mocnym wzroscie czlowiek nie sprzedal bo mial byc ksiezyc, teraz zostalo patrzenie na czerwień jak wy to ogarniacie, realizujecie zysk po drodze czy siedzicie do konca mimo paniki
Odpowiedzi (8)
Ja dokupiłem na tej słabości, dla mnie kierunek na północ i jeszcze będzie pompa!
Wygląda na to, że dna jeszcze nie widać. Odbicie może być tylko chwilowe, ja już ograniczyłem nerwy
Miało być księżyc, a wyszło ubieranko po uszy haha. Zarząd chyba testuje, ile leszcz wytrzyma :)
kreciki mówią o okazji, a kurs robi kolejną glebę, normalnie sekta w promocji haha
kawa wykres nerwy i zimny okład, pełen pakiet inwestora :D
najlepsze jest to realizowanie zysku po fakcie, wtedy każdy jest geniuszem he he
Najgorsze decyzje podejmuje się w największej panice. Warto mieć wcześniej własny plan: jaki masz horyzont, ile straty jesteś w stanie spokojnie zaakceptować i czy ta spółka nadal pasuje do założeń. Bez tego każdy czerwony dzień wygląda jak koniec świata
Makro też robi swoje, przy napięciach i niepewności kapitał ucieka od ryzyka. Dopóki sytuacja globalna się nie uspokoi, słabsze ręce będą wysypywać papier