PZU przy 66 zł znowu słabnie, dziś -1%, od początku roku już -2% i wygląda to na zjazd bez dna
Odpowiedzi (13)
66 zł to nie jest żadna tragedia, dokupiłem trochę i czekam na pompę, PZU jeszcze pójdzie na północ!
Nie przesadzałbym z takim wnioskiem po jednej słabszej sesji, tym bardziej że w pięć dni kurs jest jeszcze około 1% wyżej. Sam patrzyłbym na to, czy spółka zacznie stabilizować się w okolicach obecnego poziomu, zamiast reagować nerwowo na każdy minus. Co dokładnie miałoby być teraz powodem do sprzedaży?
haha, ubieranko trwa, a kreciki dalej tłumaczą że to tylko okazja :)
wygląda coraz gorzej, tu może być jeszcze głębsza gleba słabe ręce uciekają a popytu nie widać
sprzedałem wcześniej i chyba dobrze, papier nie może złapać żadnego odbicia
Nie przywiązywałbym dużej wagi do jednego dnia. Lepiej sprawdzić wyniki, politykę dywidendową i szerszy sentyment, zanim wyciągnie się wnioski.
Do jakiego poziomu realnie może zejść, zanim pojawi się większy popyt?
Dla mnie to tylko chwilowa zadyszka! Dokupiłem małą porcję i czekam na powrót na północ, bez paniki.
Trzymam, bo przy tej spółce jeszcze zobaczymy pompę i nowe szczyty!
Odbicie może być tylko przystankiem, kierunek nadal wygląda na dół
Nuda i spadki, klasyka tego walora, dna nadal nie widać
kto teraz zbiera te akcje, fundusze czy tylko drobni?
Fundamenty rynku chyba nie pomagają, na szybki cud raczej bym nie liczył