U mnie po X latach portfel rośnie, dokładam dalej i lecimy na północ — pochwalcie się bez napinki, jaki macie wynik w tym roku oraz największy zysk albo wtopę!
Odpowiedzi (10)
Wynik jest przyzwoity, ale nie traktuję jednego półrocza jako dowodu geniuszu. Dokładam regularnie i pilnuję, żeby jedna spółka nie ważyła zbyt dużo, bo wtedy każda korekta robi się nerwowa.
Największy zysk był na bankach czy jeszcze wszystko przede mną?
Ja czekam na zielono jak na słońce w listopadzie, a rynek jak zwykle funduje pogodę w kratkę :D
U mnie spokojne dokładanie i szeroka dywersyfikacja dają lepszy sen niż polowanie na każdą świecę. Wtop też się zdarzały, ale przy dłuższym terminie nie robię z nich dramatu.
Sam wynik jest mniej ważny niż to, czy strategia da się utrzymać przez kilka lat. U mnie najlepiej działa regularność i niewielkie korekty składu, zamiast nerwowego reagowania na każdy spadek.
Zielone dni tylko po to żeby słabe ręce uwierzyły w cud i znowu dostały po głowie
Fundamentaliści liczą zyski, a zarząd szykuje kolejne ubieranko, he he
to juz szczyt czy portfel ma jeszcze paliwo
u mnie kazde odbicie wyglada jak przerwa przed kolejna gleba
Największa wtopa to było gonienie modnego tematu, teraz już mniej się spieszę i śpię spokojniej