Dokupiłem na spadku i nadal wierzę, że lecimy na północ!!! Jak wy trzymacie emocje, gdy zysk szybko topnieje albo portfel robi się czerwony?
Odpowiedzi (10)
no i syf wraca, jeszcze chwila i będzie dno
fundamenty się sypią, tutaj będzie jeszcze gleba
Trzymam mocno i nie oddaję po pierwszej zadyszce! Dokupiłem dziś trochę, bo wierzę w dalszy urost i nowe szczyty!!!
Ja po ostatniej przecenie dorzuciłem kolejną małą transzę, bo dla mnie to nadal ruch na północ! Nie panikuję, pompa dopiero może się rozkręcać :)
sprzedawać przed wynikami czy przeczekać? nie wiem już co ma sens
Ktoś wyraźnie sypie większym pakietem, żeby wystraszyć słabe ręce. Fundy lubią takie ubijanie kursu, a gruby potem zbiera tanio.
kupiłem po wzroście i od razu minus, to normalne czy już uciekać?
Najważniejsze, żeby wcześniej ustalić, po co kupowało się daną spółkę i jaki ma się horyzont. Sam staram się nie podejmować decyzji w dniu dużej czerwieni, bo emocje zwykle podpowiadają najgorszy ruch. Przy mocnym wzroście można rozważyć częściową realizację, ale bez zgadywania idealnego szczytu.
Kolejny kapitan statku na księżyc, a kurs na razie robi wycieczkę do piwnicy haha
Dopóki stopy i wojna mieszają na rynkach, każdy wzrost będzie nerwowy. Jak ropa znowu pójdzie w górę, to sentyment szybko siądzie