znowu czerwono i coraz bardziej pachnie dnem. po takim wzroscie mialem realizowac zysk, ale teraz tylko patrze jak wszystko sypia. wyszedlem juz z czesci pozycji i nie wiem czy reszte trzymac czy tez ratowac co zostalo podzielcie sie jak nie panikujecie
Odpowiedzi (10)
ktos ubija kurs szortami, fundy sypia zeby gruby mogl zebrac tanio
sekta juz tlumaczy spadek jako promocje, kreciki maja swoje piec minut he he
pierwszy raz mam taki zjazd, ktos wie czy to jeszcze normalna korekta?
Najlepsza strategia to oczywiście trzymać do zera, wtedy strata jest już tylko wspomnieniem haha
Ta spolka to niezly kabaret. Zarzad daje powod do wiary, a wykres robi posmiewisko z kazdego leszcza :)
To juz jest dno czy jeszcze czekamy na kolejna przecene?
Ja sie nie boje korekty, dokupilem i dla mnie kierunek jest na polnoc!
Najgorsze decyzje podejmuje sie pod wplywem jednej czerwonej sesji. U mnie pomaga spisanie powodow zakupu i zalozen przed transakcja, a potem zagladanie do tego zamiast odswiezania notowan co minute. Jesli te zalozenia sie zmienily, wtedy spokojnie oceniam pozycje, ale nie robie ruchu tylko dlatego, ze jest nerwowo.
A co robicie, gdy papier rosnie mocno — bierzecie czesc zysku czy trzymacie do konca?
Nie patrzylbym na sam dzien ani na wynik jednej pozycji. Lepiej ocenic, jaka czesc portfela jest ryzykowna i czy taki spadek miesci sie w planie. Realizacja zysku tez nie musi byc decyzja wszystko albo nic, czasem wystarczy zmniejszyc pozycje, jesli emocje sa za duze.