Mam 20 000 zł i taki sobie ulepiłem portfel: 60% ETF na msci World, 25% ETF na S&P 500 i 15% CD Projekt, żeby kreciki miały z czego się pośmiać. Wiem, że te ETF-y trochę się dublują, ale póki co strategia brzmi: kupić i udawać, że to plan he he. Co byście tu zmienili albo wyrzucili?