Najlepsza strategia to oczywiście wejść całością dokładnie przed spadkiem, a potem udawać, że to długoterminowy plan, haha. DCA, stop-loss i rebalansowanie brzmią rozsądnie, tylko gdzie tu ustawić zasady, żeby nie robić z portfela wiecznego ubieranka? Jak wy to rozwiązujecie bez kręcenia się jak leszcz przy każdej świecy?
Odpowiedzi (5)
Czy przy DCA w ogóle ustawiacie stop-loss, czy czekacie spokojnie na odbicie?
DCA może ograniczać stres i ryzyko złego momentu wejścia, ale przy długim horyzoncie wrzucenie większej części od razu też bywa logiczne, jeśli akceptujesz wahania. Stop-loss warto rozważać tylko wtedy, gdy masz jasno określony powód wyjścia, bo przypadkowe wybicie może wyrzucić z pozycji przed odbiciem. Rebalans robiłbym raczej według ustalonego terminu albo odchyleń wag, a nie po każdym nerwowym tygodniu.
i tak przyjdzie większa zwała, stop lossy poleca a portfel robi za posmiewisko
Ja wolę podzielić wejście na kilka transz i nie zgadywać idealnego dołka! Rebalans raz na jakiś czas, bez codziennego grzebania, a reszta niech idzie na północ. Najgorsze to siedzieć w gotówce i czekać na sygnał z kosmosu :)
a jak często konkretnie robicie ten rebalans? co miesiąc czy dopiero jak waga odjedzie mocno?